Kiedys W. Cimnoszewicz, dzialacz ZMS, ZSP, niezlomny dlugoletni czlonek PZPR w ramach programu propagandowego partii przekonywal nas, razem z kolesiami typu Miller, Kwasniewski, Oleksy i inne gwiazdy i celebryciarstwo polityczne PRL i RP, ze w Polsce nie rodza sie swinie, przynajmniej w wystarczajacych ilosciach, zeby nie brakowalo miesa i kielbasy na grilla (wtedy w wersji 'ognisko'). Krow bylo malo, wolowina tylko z koscia, steki tylko mielone, kielbasy malo, szynka tylko na swieta, sery dwa: bialy i zolty...
Dzisiaj Wolodia znow nas przkonuje, ze nie ma w Polsce gazu lupkowego, ze to spisek i wielka afera, szczegolnie polaczona z PiS, tak przynajmniej wynika z wywiadu redagowanego przez wp.pl.
Kiedys powodz to byla kara boska (a on jest niewierzacy, z definicji), trzeba bylo sie ubezpieczac, najlepiej w Eureko pewnie, dzisiaj winny jest PiS. TW Carex dziala dalej, niby niezalezny, ale ciekawe od kogo, bo przeciez nie od nich tam, hen daleko jak mowi kolega...
Gazu nigdy nie bylo, Polacy zawsze mylili sie o rzad wielkosci, przesuwali przecinki jak sie podobalo. No oczywiscie, PZPR znana byla z przesuwania przecinkow.
Dalby sobie spokoj juz z tym sianiem propagandy, corka bezpiecznie w USA, ob na Podlasiu, tez ma blisko do towarzyszy, no blizej niz niektorzy z Warszawy albo Trojmiasta, wszystko poukladane. Chyba, ze His Masters Voice nakazuje dzialac... W koncu trzeba jakos usprawiedliwic wysokie ceny sprowadzanego gazu...
No bo wicie, rozumicie...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)