Sa sciemy i sa sciemy.
Dlaczego akurat w Polsce mamy najgorszych rezyserwo pod tym wzgledem i najgrubiej ciosane historyjki i bajeczki trudno zrozumiec. Ale podejrzewam, ze krawcy szyjacy grubymi nicmi juz zapomnieli o publice i teraz produkuja i pokazuja dla samych siebie, na swoim poziomie.
Tak wiec dzial produkcji bajek mamy rozwiniety i zapracowany, w sprawach realnych niestety nie klei sie i ludzie gina. Bez przerwy A to wypadki/zamachy, a to seryjne samobojstwa, a to inne wypadki, w tym drogowe, pobicia, utopienia...
Ale dla zahipnotyzowanych kroliczkow, lemingow i innych dzieciakow bajki sa niezbedne. Zycie w matriksie wymaga ciaglej wiary w to, ze wszystko jest super i pod kontrola odpowiednich sil, organizacji, ludzi. Licza sie programy rozrywkowe i reklamy, bajki, piosenki i ploteczki. Nikt z nich nie chce spojrzec na rzeczywistosc, bo ta jest dopiero mocna...
Agenci zlowili na wedke kogos, kto od lat chcial byc zlowiony, wrecz prosil sie o to. Teraz maja sprawe, a on ucieche. To co mu grozi to jedno, ale to co dostanie, co zostanie mu udowodnione to inna rzecz. Chyba,ze to kompletny czubek, to wtedy ma szanse spedzic wiele lat na leczeniu. Zamknietym. A w agencji beda ordery i poklepywanie po ramionach, koniaczki i mlaskanie.
'Nie rozwiazujcie nas! Nie zmieniajcie nic, bo jest nam dobrze!!' zdaje sie slychac zza kulis...
A prawdziwe sprawy sa zamiatane pod dywan, bo nie wiadomo co z nimi zrobic.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)