Sejm powoli przeistoczyl sie z ciala ustawodawczwego w cyrk i poletko do rozgrywek miedzy naprawde nielicznymi grupkami ludzi.
Ludzi, ktorzy twierdza, ze reprezentuja poglady czlonkow swoich organizacji, a przez fakt samego zasiadania w sejmie, ze reprezentuja rowniez narod, spoleczenstwo, Polakow...
Dalekie to jest od prawdy.
Pokrzykiwanie Palikota i innych politykow o tym, ze dzialaja w imieniu wyborcow jest naduzyciem.
Poslowie i senatorowie, zamiast wziac sie do pracy, uczestnicza w jakims makabrycznym tancu, gdzie omawiane wazne sprawy sa naprawde przypadkowe i drugorzedne, liczy sie natomiast jedynie to, co zaprezentowane zostanie w TV i radio i o czym napisze prasa. Tematy pomijane (z roznych wzgledow) po prostu przestaja byc wazne, a waznosci nabieraja najwieksze nawet bzdury i idiotyzmy tylko poprzez fakt rozglosu medialnego.
W zasadzie zachowanie politykow jest wezwaniem do anarchii i do lekcewazenia prawa, gdyz oni sami zachowuja sie przedziwnie.Klamstwa wyborcze sa na porzadku dziennym, lamanie obietnic, niewywiazywanie sie z obowiazkow to norma.
To wszystko saczy sie w dol, psucie zaczete od glowy posuwa sie dalej.
Rezultatem idiotycznego nawylywania premiera Tuska do nieplacenia abonamentu jest olbrzymie zadluzenie ludzi w tym zakresie i tragiczna sytuacja finansowa TV publicznej, a co za tym idzie jakosc programow, polityka informacyjna, wplyw na wychowanie mlodziezy itd.
Rezultatem braku odpowiedniego nadzoru ministrow sa ustawiane przetargi, korupcja, zla jakosc wykonywanych robot, pekajace drogi i pasy starowe nowych przedsiewziec, kiepska jakosc kolei, utrata przemyslu stoczniowego i praktycznie rybolostwa, blokady dotacji ze strony unii.
Ceny galopuja wzwyz, tak jak i bezrobocie, w finansach publicznych nie dzieje sie lepiej, gospodarka powazmnie zwolnila - ale w sejmie zajmuja sie pania Grodzka (czy Krzystof Begowski jest teraz uznany za zmarlego/niebylego czy jak??), co chwila oragnizowane sa jekies niepotrzebne i niewazne konferencje prasowe, na ktorych nic dowiedziec sie nie mozna. W zasadzie konferencje prasowe przemiera mozna sobie darowac, bo nie odpowiada on na zadne pytania, tylko powtarza jakies prawdule i puste frazesy o niczym.
Natomiast poslowie biora ciezkie pieniadze za swoja dzialalnosc, nagrody, korzystaja z przywilejow., za zle wykonywana prace. Taka jest prawda. To sa gadajace glowy na ekranach TV, a nie konkretnie pracujacy ludzie. Bo ci, ktorych nie ma w TV nie maja nic do gadania i glosuja bezmyslnie tak, jak im kierownictwo ich partii nakazuje.
A jesli spojrzec na liczby, czyli ilu czlonkow liczy kazda partia, ile osob zasiada we wladzach partii, ile osob naprawde sie liczy, to okaze sie, ze rzadzi nami za kazdym razem grupka 40-50 oszolomow niezaleznie od tego kto jest przy wladzy, a wszystko podtrzymywane przez sluzby specjalne, aparat przymusu w postaci prokuratury, policji i prywatnych armii oraz wojska, ktorego jest coraz mniej i coraz mniej moze.
Ludzie na najwyzszych stolkach nie zajmuja sie niczym, tylko budowaniem albo utrzymnywaniem swoich baz, swoich wplywow, poparcia. Tak jest z premierem, prezydentem i ministrami. Tak samo tylko o tym mysla wyzsi urzednicy panstwowi, aparat sprawiedliwosci, oficerowie wojska i policji, sluzb celnych i skarbowych.
Bo ten burdel pasuje wszystkim przede wszystkim dlatego, ze placa za niego obywatele, ktorzy maja przywilej byc platnikami podatkow a raz na cztery lata sa skolowanymi wyborcami, ktorzy o niczym nie maja pojecia.
Tragikomiczne.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)