Ciekawe jakie to wzgledy panstwowe zawazyly na nominowaniu Arabskiego na ambasadora w Hiszpanii?
Na jego miejsce do kancelarii premiera przechodzi Cichocki, ktory byl ponoc takim swietnym ministrem spraw wewnetrznych. Teraz do MSW wskakuje nowy czlowiek, aczkolwiek juz znany z dzialanosci w UOP...
Vincent zostaje wicepremierem - po co?
Mamy do czynienia z karuzela stanowisk jak za starych czasow PRL. Kazdy koles Tuska jest dobry na kazdym stanowisku, od przyslowiowego rolnictwa po edukacje.
Tak wiec zalatwienie kolesiowi nowego stanowiska laczy sie z wielkimi kosztami dla panstwa (dla nas) na odprawy, wyplaty, premie, nowe pieczatki, papeterie, zmiany w ministerstwach.
Prezydent oczywiscie stempluje wszystko jak leci, no bo chyba po to jest, a po cichu stawia swoje klocki.
A rzeczywiscie potrzebne zmiany, odsuniecie od stanowisk ludzi miernych, nie zdajacych egzaminu, przyciagniecie do rzadu ludzi nowych, zdolnych, fachowcow nie odbedzie ssie.
Bo kolesie premiera to same miernoty, jak i on, ale za to jakze wierni. Mierni ale wierni...
Tak wiec polskosc to nienormalnosc, to prywatny folwark, to lanie wody i gadanie, tyle ze na bzdurne tematy, bo na wazne pytania premier Tusk odpowiedziec nie potrafi.


Komentarze
Pokaż komentarze