tsuah76 tsuah76
153
BLOG

Pijane dzieci we mgle...

tsuah76 tsuah76 Rozmaitości Obserwuj notkę 6

"Pijane dzieci we mgle" to moja propozycja nowej nazwy reprezentacji Najjaśniejszej w piłce nożnej... Nowa nazwa, nowy sponsor (Biedronka...), "w oczach" rosną nowe stadiony, tylko gra w starym (no, nie tak bardzo starym, ale już prawie trzydziestoletnim, co w futbolu jest epoką), jakże dobrze nam znanym stylu.

0:3 Polska - Kamerun. Kolejny żenujący spektakl zgotowany polskim kibicom przez trenera Smudę i jego "chlopców". Nie ma co się rozpisywać o meczu, każdy kto oglądał wie o co chodzi. A jeśli komuś nie starczało niezapomnianych wrażeń wizualnych mógł zawsze włączyć sobie fonię - wczorajszy komentarz był jeszcze lepszy niż sam mecz, a wydawało się to niemożliwe. Ja, na przykład, przycisk z przekreślonym głośniczkiem na pilocie wcisnąłem stanowczo zbyt późno, bo dopiero ok. 40 minuty, w trakcie podsumowywania pierwszej połowy. Oglądanie bez fonii oszczędziło mi uszy, a i sporo nerwów.

To nie wina trenera Smudy, to nie wina kopaczy piłki. To wina naszej polskiej mentalności, naszego polskiego charakteru. Lenistwa, olewactwa, byle jakości, prostackiego kombinatorstwa - ot, takich to oto wiodących cech charakteru ok. 38 milionów ziemian zamieszkujących w dorzeczy Wisły, między Bugiem, a Odrą. Czego tu wymagać od trenera Smudy, który jeszcze przed chwilą puszył się jakby dopiero co udzielał korepetycji Vicente del Bosque? Czego chcieć od tych młodych chłopaków, za którymi nic nie stoi (no, może poza ich "wypasionymi" brykami)?

Jakby się jeszcze ktoś nie zorientował - dzisiejszy futbol nie ma niczego wspólnego z kopaniem piłki na podwórku pomiędzy blokami, na łące za stodołą, czy nawet na "Orliku". No chyba, że kopiący mają dopiero 5-7 lat życia. Jeśli zaraz potem ci kopacze nie trafią w okowy mądrze zaplanowanego, profesjonalnie zorganizowanego i perfekcyjnie prowadzonego systemu szkolenia, a sami nie porzucą raz na zawsze cech, które wspomniałem powyżej, każde kolejne pokolenie Polaków doświadczać będzie upokorzeń conajmniej takich, jak przez ostatnie 30 lat, albo i większych, zważywszy, że światowa piłka się nie cofa. Tu nic nie zmienił mecz "nie do wiary" Polska - Portugalia z jesieni 2006 roku, tak jak niczego nie zmienił ostatni, jako taki, sukces na arenie międzynarodowej - srebro na IO w Barcelonie w 1992 r. Tu niczego nie zmieni jakiś nagły, niesamowicie wyczekiwany obecnie, wykwit formy wczorajszych "chlopców". Zaraz poźniej będzie tak samo jak przedtem, albo jeszcze gorzej.

Cóż tu więcej pisać... Marność nad marnościami i wszystko marność.

P.S. Zapraszam do lektury mojej notki "Boniek na ministra sportu!" - tam szersza diagnoza problemu.

tsuah76
O mnie tsuah76

"Krew mnie tutaj jaśnista zalewa, bo przecież obraża tu nas wszystkich. Panie prezesie, bardzo pana proszę, żeby pan nie buntował ludzi przeciwko sobie..." "...pozorem odwagi jest płynąć cały czas pod prąd. Płynięcie pod prąd (...) bywa z reguły demonstracją głupoty, a nie niezłomności. Gdy płynie się uporczywie wbrew okolicznościom, często człowiek myśli, że coś zmienia, w rzeczywistości zaś stoi w miejscu, a na końcu pada ze zmęczenia."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Rozmaitości