tsuah76 tsuah76
108
BLOG

Ciency. Nadal i wciąż

tsuah76 tsuah76 Rozmaitości Obserwuj notkę 1

Polska - Australia 1:2. Niby coś tam grali. Ale stanowczo studziłbym ten - co prawda lekko przygaszony wynikiem - ale jednak hurraoptymizm. Gra momentami wychodziła Biało-czerwonym głównie dlatego, że podobnie słaby przeciwnik pozwalał na to.

Całkowicie subiektywnie:

1) najlepszy na boisku - Boenisch; ładnych kilka klas lepszy od pozostałych piłkarzy grających wczoraj z orzełkiem na piersi, zresztą - drużyny przeciwnej też; najlepsza naturalizacja piłkarza jaką pamiętam; w ogóle sugerowałbym włodarzom naszego futbolu, aby, wobec braku mądrzejszych pomysłów na polską piłkę - wysłać wszystkich - co do jednego - skautów za Odrę i Nysę Łużycką; i to nie ma na co czekać, bo mężczyźni - synowie największej polskiej emigracji do RFN coraz szybciej rocznikowo "wypadają" poza statystyczny wiek futbolisty; ale jakby udało się naturalizować tak z 11 piłkarzy, to i trener o dumnie - z niemiecka - brzmiącym imieniu: Franc - ani żaden inny selekcjoner - nie byłby potrzebny;

2) najgorszy na boisku - Lewandowski; ten namaszczony na gwiazdę piłkarz nie wyprowadził żadnej kontry; albo już zgubiła go nonszalancja, albo nie umie; przy czym nie wiem, co gorsze...

3) zadziwiający - Smolarek; jak to jest, że przez kilka ostatnich sezonów nigdzie poza granicami kraju nie dostrzeżono jego umiejętności gry w piłkę, a u nas, mało, że gra regularnie w lidze, to i zaczyna strzelać bramki; a i w reprezentacji znajduje się miejsce i to całkiem pewne; doprawdy - zdumiewające...

4) bezmyślne - nieustanne wkopywanie przez polskich piłkarzy piłek prostopadle po ziemi w pole karne przeciwnika; to faktycznie doskonały sposób na uwolnienie się od ciężaru prowadzenia gry...

5) beznadziejny - skrajnie, po raz setny, tysięczny, milionowy - komentarz; panie Dariuszu Szpakowski, ja na pana miejscu nie ryzykowałbym stawiania tez o próbach charakteru po kolejnych straconych bramkach... z drugiej strony: gdzież Ci komentatorzy znajdują aż takie pokłady optymizmu? może by się nimi podzielili? choć i na to już uknułem sobie teorię: pan Daiusz Szpakowski, et consortes, mają stałe - bez względu na to, co się będzie działo na boisku - polecenie służbowe, obserwowania meczów reprezentacji Najjaśniejszej w różowych okularach... i analogicznego komentowania, rzecz jasna; a to z troski o niedopuszczanie do samobójstw kibiców...

Nawet jeśli Franc wykuje jakąś tam drużynę, która jakoś tam będzie grała, to najwyżej przez jeden, góra dwa sezony. A potem z powrotem wylądujemy na jednym z naszych ulubionym miejsc w rankingu FIFA - w piątej dziesiątce...

P.S. Przepraszam za to cyniczne krytykanctwo z mojej strony, też mi z tym źle;  ale jeśli interesują kogoś z Szanownych Salonowiczów24 jego przyczyny to zapraszam tu; a jak ktoś ma mniej czasu - to tu.

tsuah76
O mnie tsuah76

"Krew mnie tutaj jaśnista zalewa, bo przecież obraża tu nas wszystkich. Panie prezesie, bardzo pana proszę, żeby pan nie buntował ludzi przeciwko sobie..." "...pozorem odwagi jest płynąć cały czas pod prąd. Płynięcie pod prąd (...) bywa z reguły demonstracją głupoty, a nie niezłomności. Gdy płynie się uporczywie wbrew okolicznościom, często człowiek myśli, że coś zmienia, w rzeczywistości zaś stoi w miejscu, a na końcu pada ze zmęczenia."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości