Zanotujcie nazwiska zdrajców, którzy nie przyszli na głosowanie upamiętniające Żołnierzy Wyklętych, bo nie ma i nie będzie dla nich taryfy ulgowej. Faktem jest, pokazało to dzisiejsze głosowanie, że mamy w Parlamencie nie tylko bezideowców, ale po prostu kryptokomunistów, którym nie w smak jest oddawanie hołdu polskim bohaterom.
Najwyraźniej wolą oddawać sowieckim.
Część posłów Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Ruchu Poparcia Palikota nie przyszła na głosowanie. To dla nich w pierwszej kolejności sformułowany został przekaz Seweryna Blumsztajna, który uznał, że pamięć dla Żołnierzy Wyklętych, to odruch „żałobników smoleńskich” oraz bojówek ONR.
Dojdziemy, którzy posłowie akurat doznali za przeproszeniem sraczki i nie mogli dojść do ław sejmowych. I potem ich rozliczymy z wymigiwania się od stanięcia twarzą w twarz z prawdą historyczną.
Zresztą czego się spodziewaliście?
Że bezideowcy z polskiego sejmu, pobierający wysokie diety oraz czciciele stalinizmu z dawnych lat zachowają się inaczej? Jakby to się nie przekładało na spadek poparcia ławy sejmowe w ogóle świeciłyby pustkami.
W Polsce czas na epokę rozliczeń, zaczęliśmy podczas ACTA, będziemy kontynuować na wiosnę, aż dojdziemy do Smoleńska.
edit: wPolityce.pl donosi, ze nawet wyszli z sali sejmowej


Komentarze
Pokaż komentarze (17)