Mieczysław Kwieciński
nie chcecie, to nie
1 obserwujący
44 notki
8137 odsłon
212 odsłon

Z objaśnieniem dla prof. R. Brody

Wykop Skomentuj

Do wartościowego poznawczo i cholernie na czasie artykułu prof. R. Brody 'Wiem, że Wałęsa tego nie zrobi' ( https://www.salon24.pl/u/krakow-broda/977838,wiem-ze-lech-walesa-tego-nie-zrobi ), wpisałem swój komentarz, a właściwie dwa. Ten drugi był jedynie korektą jednego zdania w pierwszym, mianowicie z określeniem Wałęsy następująco: 'Dla mnie Wałęsa jest nadmuchanym, tragikomicznym nieszczęśnikiem, z którego zrobiono ćwierć polityka' (było '...polityka - niepolityka'). Dzisiaj oba komentarze wyciąłem wklejając to samo, już w jednym, skonsolidowanym, z korektą jw. Odczytując swój komentarz (jeszcze przed wycięciem), ze zdziwieniem właściwie stwierdziłem, że mam 12 lajków i żadnej dezaprobaty. Zapaliło mi się czerwone światełko, tym bardziej, że Autor (w gruncie rzeczy uprzejmie) pozostawił komentarz bez żadnej reakcji. Pomyślałem trochę i doszedłem do wniosku, że komentarz jest niekompletny i w takim zapisie może budzić sprzeciw. Oto ten zapis: 

---

"Czym się kierowano, że w robieniu rewolucji wybór padł na Wałęsę - nie do końca wiem, przypuszczam wszakże, że chodziło o to, iż z jednej strony było go czym szantażować, z drugiej zaś był robotnikiem, co przy odpowiednim podsterowaniu ułatwiało uczynienie go trybunem ludowym, czyli trochę takim listkiem figowym dla oczu twardogłowych z Moskwy. Solidarność obmyślono w ramach scenariusza pomocniczego do wykonania przez nas, Polaków - statystów (z krajów bloku sowieckiego rokowaliśmy najlepiej). Główna scena gry o demontaż Związku Sowieckiego musiała natomiast zostać zorganizowana w Moskwie. Kiedy namierzono Gorbaczowa, jako rosyjskiego Wałesę - nie wiem (zadziwiająca wizyta i kameralne spotkanie z Thatcher?) natomiast taką rolę, choć wg innego scenariusza, odegrał. Po chorym Breżniewie, dwie szybkie śmierci kolejnych sekretarzy KC KPZR, utorowały mu drogę do tego stanowiska, co umożliwiło start pieriestrojki a równocześnie potrzebne spuszczenie w Polsce Solidarności ze smyczy (po jej całkowitym stłamszeniu w okresie grudzień 1981- lipiec 1984), której wznowione 'kontestacje' mogły już być zresetowane, gdyż na wschodzie zmienił się klimat i potrzeba efektu synergii była całkiem na rzeczy. Sugeruje to udział ekipy Jaruzelskiego w 'wielkim spisku' przeciw ZSRR i nie jestem od tego by taką tezę wykluczyć. Bo co np. robił i o czym rozmawiał Jaruzelski z Rockefellerem w Nowym Jorku, przyjęty przez tego ostatniego prywatnie jak udzielny władca (witał Jaruzelskiego przed wejściem, na chodniku)?

Gorbaczow i Wałęsa skończyli w niesławie. U nas Wałesę odstawiono bez większego cyrku, Gorbaczowa odsunięto przez sfingowany pucz, którego pogromcą okazał się idealny dla Zachodu przywódca w osobie Jelcyna.

Dla mnie Wałęsa jest nadmuchanym, tragikomicznym nieszczęśnikiem, z którego zrobiono ćwierć polityka. Idzie w zaparte, bo wie, że zachodnie media nie ściągną mu majtek. W końcu kongresmeni, którzy chyba 20-krotnie wstawali z miejsc w trakcie jego przemówienia - mogli by się obrazić, że zrobiono z nich głupa.

Myślę, że historycy mogliby się już do tego tematu powoli sposobić"

---

Czytelnik może odnieść wrażenie, że tekst ten wybiela Jaruzelskiego, jako że wyraziłem domniemanie, iż był uczestnikiem spisku dla demontażu bloku sowieckiego. To domniemanie oczywiście podtrzymuję natomiast tutaj dodam, że jeżeli faktycznie tak było, a tak wygląda - to chwała Jaruzelskiemu, ale równocześnie hańba za to, co na końcu uczynił z odzyskaną niepodległością. Mam na myśli świadczone w okresie przejściowym preferencje i faktyczne w końcu przekazanie władzy - grupie antynarodowej, kosmopolityczej . Wyjąwszy 'antrakty' Olszewskiego oraz J.Kaczyńskiego, czyli łącznie ok. 22 miesiący, przez cały okres 25 lat (do wygranych przez ZP wyborów w październiku 2015), grupa ta w różnych edycjach kolejnych rządów wyniszczała potencjał gospodarczy i biologiczny Polski. I za to hańba i Jaruzelskiemu i jego kompanom, bo przecież doskonale wiedzieli komu przekazują władzę i musieli się domyślać jak zostanie wykorzystana.

Objaśnienie jw. ukułem w postaci niniejszej, wydzielonej notki, gdyż obawiam się, że zamieszczenie go w trybie uzupełnienia w artykule Profesora już nie dotrze do jego czytelników, jako że artykuł sprzed trzech dni jest już na ścieżce do czeluści archiwum.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka