Miało to miejsce w Warszawie, czy ktoś jeszcze pamięta ?
SZEF OPOZYCJI mówił też o pięciu wielkich marzeniach Polaków: by młode pokolenie Polaków wykorzystało wielką szansę wywalczoną w 1989 r. i w kraju chciało budować swoją przyszłość; by polskie rodziny żyły lepiej i czuły się bezpiecznie; by ludzie starsi i potrzebujący mieli zapewnioną skuteczną opiekę i elementarną pomoc; by władza szanowała człowieka, jego wolność, godność i prawa; by Polska budziła szacunek i sympatię w Europie, i świecie, i miała władzę, której nie musiałaby się wstydzić.
"Czy Polacy chcą za wiele? Nie" - mówił SZEF OPOZYCJI. Według niego, Polakom potrzeba "normalności i przyzwoitości". Marzenia Polaków - powiedział SZEF OPOZYCJI - spełnią się pod warunkiem, że Polska będzie wolna i solidarna. W Polsce - mówił SZEF OPOZYCJI - będzie się żyło lepiej dopiero wtedy, gdy "nikt już nigdy w Polsce nie przeciwstawi jednego Polaka drugiemu Polakowi".
"Rządzić Polską powinni ludzie, którzy pamiętają być może najważniejszą dla Polaków papieską lekcję, że solidarność, to nigdy jeden przeciw drugiemu. Nie ma solidarności bez miłości" - powiedział SZEF OPOZYCJI na Placu Zamkowym w Warszawie. "My tę lekcję pamiętamy" - podkreślił.
SZEF OPOZYCJI oświadczył, że jego partia chce zdobyć władzę, aby rozwiązywać problemy zwykłych ludzi, a nie toczyć wojny polityczne. "Chcemy nowych wyborów, chcemy lepszego rządu" - SZEF OPOZYCJI.
"Czy Polacy chcą za wiele? Nie" - mówił SZEF OPOZYCJI. Według niego, Polakom potrzeba "normalności i przyzwoitości". Marzenia Polaków - powiedział SZEF OPOZYCJI - spełnią się pod warunkiem, że Polska będzie wolna i solidarna. W Polsce - mówił SZEF OPOZYCJI - będzie się żyło lepiej dopiero wtedy, gdy "nikt już nigdy w Polsce nie przeciwstawi jednego Polaka drugiemu Polakowi".
"Rządzić Polską powinni ludzie, którzy pamiętają być może najważniejszą dla Polaków papieską lekcję, że solidarność, to nigdy jeden przeciw drugiemu. Nie ma solidarności bez miłości" - powiedział SZEF OPOZYCJI na Placu Zamkowym w Warszawie. "My tę lekcję pamiętamy" - podkreślił.
SZEF OPOZYCJI oświadczył, że jego partia chce zdobyć władzę, aby rozwiązywać problemy zwykłych ludzi, a nie toczyć wojny polityczne. "Chcemy nowych wyborów, chcemy lepszego rządu" - SZEF OPOZYCJI.
Kto był wtedy SZEFEM OPOZYCJI ? Dlaczego nie mówiono o nich "faszyści" ? Dlaczego "legendarny przywódca Solidarności" nie powiedział wtedy , że "warszawski marsz ma charakter antydemokratyczny, bo "nie uwzględnia tego, że większość jest w innym miejscu; większość popiera premiera i ten układ". I dlaczego było ich wtedy tylko 20 tys. jak sami ocenili, gdyż według szacunków Policji 11 tys. ?
Krótka pamięć czy zwykła hipokryzja ?


Komentarze
Pokaż komentarze (5)