Czad -bezwonny zabójca dopadł Piotra wieczorem,tydzień przed ślubem.Długo nie wychodził z łazienki,nie odzywał się,zaniepokojona narzeczona wywaliła drzwi.Leżał bezwładny w wannie.Karetka przyjechała bardzo szybko.Od razu stwierdzono ciężkie zatrucie tlenkiem węgla.Został przewieziony do Uniwersyteckiego Szpitala w Bydgoszczy, na Oddział Ratunkowy.Tu okazało się że komora hiperbaryczna,w której mogliby usunąć z krwi Piotra tlenek węgla jest zakontraktowana przez NFZ w godz. od 7 do 15 /na osiem godzin/.Piotra karetką /bo w Bydgoszczy nie ma lądowiska przystosowanego do lądowania śmigłowców nocą/ przewieziono do Gdyni.Dotarł tam nad ranem.Na pomoc było już za póżno.Wszystko odbyło się zgodnie z procedurami.Nie ma się do czego przyczepić.Nikt nie czuje się winny,nikt nie ma sobie nic do zarzucenia.Ogólna znieczulica i brak indywidualnego podejścia do pacjenta to norma w naszych szpitalach.Tylko w serialach medycznych oglądamy lekarzy i personel medyczny zainteresowanych losem pacjenta.
Boję się żyć w tym kraju,czy odwołanie Arłukowicza coś tu zmieni?????


Komentarze
Pokaż komentarze (4)