Adam, młody, dobrze wykształcony / dwa fakultety / pracownik szwajcarskiego banku we Wrocławiu- jako pierwszy w Polsce pozywa do sądu swoich rodziców i oskarża ich o znęcanie i zniszczone życie. Chce 200.000 zł zadośćuczynienia. Ma depresję, zniszczone chorobami wieku dziecięcego serce, straszną próchnicę zębów, dwie nieudane próby samobójcze i mnóstwo, mnóstwo żalu do rodziców, a głównie do matki.
Adam rodzicom zarzuca kompletny brak empatii, bagatelizowanie jego potrzeb, w tym głównie zdrowotnych, małostkowość, przyziemność. Rodzice i rodzina są zaskoczeni i zaszokowani tym pozwem.
"Utrzymywaliśmy go do 27 roku życia- mówi matka.....wykształcony człowiek, coś się pokręciło..."
Niewiarygodna historia w której już na pierwszy rzut oka widać brak miłości, bliskości i jakiejkolwiek więzi w tej rodzinie. Zaganiani, zapracowani rodzice, nie potrafiący okazywać uczuć, nie potrafili rozmawiać z być może nadwrażliwym dzieckiem, nie dostrzegali jego potrzeb, nie nauczyli wartościowania ich. W tej historii wszyscy są przegrani, rozgoryczeni, zawiedzeni.
Co orzeknie Sąd?


Komentarze
Pokaż komentarze (38)