Antyaferzysta Antyaferzysta
235
BLOG

Partie zamieniają się w sekty

Antyaferzysta Antyaferzysta Polityka Obserwuj notkę 0

Z każdym kolejnym tygodniem można zaobserowować postępujące zjawisko przekształcania się partii politycznych w organizacje, które bardziej niż dobrowolne zrzeszenia ludzi o podobnych poglądach przypominają coś na kształt sekt.

Ewidentnie zjawisko przekształcania się partii w sektę występuje w przypadku PiS. Jarosław Kaczyński pozbył się już Marka Migalskiego, zawiesił Elżbietę Jakubiak i  odsunął do drugiego szeregu tych działaczy, którzy najciężej pracowali w trakcie jego kampanii wyborczej. Rozwiązał także struktury partyjne w okręgu gdańskim. Działania te w zestawieniu z otaczaniem się przez Prezesa PiS głównie rodziną (Marek Dubieniecki) i przyjaciółmi swoimi i brata z dawnych lat (np. Hanna Foltyn-Kubicka) pokazują, że chce on zmniejszyć partię, wyrzucając z niej tych, którzy mają swoje zdanie i oprzeć się na sprawdzonych "klakierach".

Ciekawe ruchy występują w PO. W przypadku tej partii możemy chyba mówić wręcz o fuzji dwóch sekt - jednej na czele z Donaldem Tuskiem, a drugiej - z Grzegorzem Schetyną. Obie sekty zdają się zwalczać głównie siebie wzajemniej, korzystając z postępującego ogłupienia istotnej częsci społeczeństwa, które i tak zagłosuje na PO, obawiając się mitycznych "oszołomów", którzy są według nich zagrożeniem dla demokracji i praw człowieka w Polsce. Dosyć kuriozalną rolę w tej wojnie sekt spełnia Janusz Palikot, który zapewne szykuje się na stworzenie czegoś na kształ Polski Plus, czyli tworu, który zrzeszy niezadolonych z partyjnego establishmentu, bo to, by ich ośmieszyć i rozbić, a następnie zmusić do powrotu do dawnego ugrupowania.

W SLD swoją sektę dosyć nieudolnie tworzy Grzegorz Napieralski. Choć udało mu się zesłać głównego rywala Wojciecha Olejniczaka do Strasburga, a teraz wmanewrować w skazaną na klęskę walką o fotel prezydenta Warszawy, to jego pozostali przeciwnicy w partii jak Ryszard Kalisz i skrzydło związane z Aleksandrem Kwaśniewskim, wciąż mają się dobrze. Napieralski nie musi się jednak spieszyć. Młody wiek daje mu szansę na jeszcze wiele lat udziału w polityce, a dobry wynik w wyborach prezydenckich zepchnął jego wrogów do defensywy.

PSL gdzieś się skrywa i o jego problemach media raczej nie trąbią, ale wiadomo, że są ludzie jak Janusz Piechociński, którym nie podoba się dążąca do sekty polityka Waldemara Pawlaka. Jeżeli Stronnictwo tak jak zawsze wbrew sondażom zdobędzie dużo miejsc w samorządach, to wódz ludowców nie będzie jednak miał się czego obawiać.

Jako przestrogę dla dyktatorów rządzących parlamentarnymi opcjami politycznymi, można przypomienieć jeszcze przykłady partii - sekt z przeszłości. Ugrupowania takie jak KPN, którą twardą ręką rządził Leszek Moczulski musiały szybko odejść z poważnej polityki. Podobny los czekał LPR i Samoobronę. Zwłaszcza ta druga partia może być przestrogą dla Jarosława Kaczyńskiego. Popełnia on bowiem te same błędy co Andrzej Lepper, który za namową otaczających go politycznych "eunuchów", wyrzucił ze swojej partii wszystkich rozsądnych ludzi, a to doprowadziło do umieszczenia przez wyborców i jego samego i jego partii na politycznym śmietniku historii.

Przykłady z historii  mogą jednak okazać się dla zachłyśniętych milionowymi subwencjami wodzów politycznych nie zbyt wystaraczające do zmiany strategii. Jeżeli będą oni dalej brnąć w tym kierunku, to sami siebie skażą na klęskę, a poziom naszej polityki może tylko zyskać!

Moim celem jest przypominanie, nagłaśnianie i napiętnowanie afer mających miejsce w życiu politycznym. Chcę uczciwej i pozbawionej aferzystów klasy politycznej.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka