Wczoraj TVN pokazała "rozmowę" jej dziennikarza Pawła Płuski z posłem PSL Andrzejem Pałysem. Świętokrzyski ludowiec ledwo trzymał się na nogach, bełkotał, mówiąc m.in., że "się nie czuje", a następnie wsiadł do przypadkowego samochodu, z którego wysiąść nie chciał mimo próśb jego właściciela.
Bulwersujące, że w czasie, gdy "nasz przedstawiciel" powinien pracować na rzecz społeczeństwa, zatacza się i bełkocze po pjanemu? Nic bardziej mylnego, poseł mimo "zmęczenia" nadal w trudzie i znoju troszczy się o stanowienie prawa i w tymże stanie uczestniczy w głosowaniach.
Jakby tego było mało, dziś Andrzej Pałys twierdzi, że wczoraj... był trzeźwy. Według niego media szukają rozróby, a on padł ich ofiarą. Mówi wręcz, że nie wie o co chodzi w zamieszeniu wokół jego osoby. Czyżby dla posła PSL takie zachowanie było normalne? Jeżeli wczoraj był trzeźwy, to jak wygląda, gdy faktycznie nadużyje alkoholu?
Chyba lepiej nie wiedzieć....
Tłumaczenia posła PSL:
http://www.wprost.pl/ar/214842/Posel-PSL-sie-tlumaczy-Nie-bylem-pijany/
Oto, jak zachowuje się "trzeźwy" poseł Andrzej Pałys:
http://www.tvn24.pl/12690,1678981,0,1,ja-jeeestem-posleeem--psl,wiadomosc.html
Mimo "zmęczenia" poseł nadal wykonuje swoje obowiązki:
http://www.tvn24.pl/12690,1679020,0,1,zmeczony-posel-glosuje,wiadomosc.html


Komentarze
Pokaż komentarze (9)