Wszyscy zajmują się PISem, ja też. Ale troska niepisowców już mi się uszami wylewa, więc tym razem zajmę się partią rządzącą. Zwłaszcza, że niektórzy już się martwią moim milczniem i podejrzewają depresję powyborczą:))
Expose zostało wczoraj obmłócone na wszystkie strony, mnie dzisiejsza notka się nie zapisała, więc ją powtarzam, dlatego skracam maksymalnie.
To, co zaproponował Premier wystarczy - w najbliższych latach - na waciki, a nawet na nie zabraknie, bo waciki podrożały ( 300 zł policjantom i żołnierzom trzeba zapłacić już w lipcu, nie w 2040!).
No i na to wszystko przychodzi Palikot. Nie, ja nie wiążę z nim żadnych nadziei ale inni? Olechowski nie wypalił, pjonki nie wyszły, SLD w odwrocie, Ordynacka się nie liczy, cholerny Kaczor dostał 30% i rozsypuje się po raz 4879...
Nie zastanowiło was, że jakoś nikt się do tego rządu nie pcha?
Niektórzy ( tak, nie tylko niektórzy pisowcy uważają rozłam za genialne posunięcie) uważają, że Palikot to lewicowe ramię PO. Nie, ja uważam, że Palikot to wysunięte ramię Prezydenta.W tle stoi Schetyna, niech was nie zmyli to, że do niedawna z Palikotem się nie znosili. Nie takie wolty świat polityki widział!
No i jeszcze symboliczne prezenty. Najpierw Prezydent "zwrócił" Sławka Nowaka. Teraz zwrócił szalik - tak jakby mówił: Donald, charataj sobie w tę gałę, ja mam ważniejsze sprawy na głowie!
3739
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (95)