470 obserwujących
1731 notek
4783k odsłony
  8604   0

Oto jest dzień!

Oto jest dzień, który dał nam Pan! Weselmy się i radujmy się w nim!
No co poradzę, śmiejcie się ze mnie, ale właśnie to sobie nuciłam kiedy rano jechałam do Kongresowej. Piękna jesienna sobota, w niektórych oknach na trasie powiewały flagi biało-czerwone. Obok Pałacu już tych flag pełno, na placu pełno też autokarów.
Nie muszę się zastanawiać kto i co powie o Konwencji, bo wreszcie wszystko leci live na stronie pis.org.pl
No więc tylko smaczki dla tych, którym się nie chce oglądać, słuchać.
Na początku Stach Paprykarz, potem nasz bloger pan Wojciechowski ("Obudź się Polsko, bo cię okradną...także z godności") a po nim trzech budowniczych autostrad. Poza Jarosławem zebrali największe brawa, chociaż mówili krótko i na temat. Czyli o tym, ze muszą płacić podatki za niezapłacone faktury, że muszą zwalniać ludzi a ci ludzie czekają 3,4 tygodnie aby zarejestrować się i otrzymać zasiłek dla bezrobotnych.
Po nich pan Szczerski mówił o Platformie zwanej perwersyjnie obywatelską, której rząd wycofuje się ze wszystkiego (szpitale, szkoły) ale nie wycofuje się z podwyższania danin na państwo.Premier podejmuje decyzje na zasadzie ryzyk-fizyk. Czyli wyjdzie, nie wyjdzie.
Był też młody człowiek Konrad Zając, który wrócił z Walii. Podał dwa przykłady - w Anglii można przez trzy miesiące NIE zakładać firmy i działać, w Polsce trzeba załozyć działalność miesiąc PRZED.
W Anglii osoba BEZ znajomości języka angielskiego znajdzie pracę w ciągu kilku dni, w Polsce osoba z dyplomem wyższej uczelni pracy nie może znaleźć przez wiele miesięcy.
Zakończył przejmująco - wróciłbym TAM, gdyby nie to, że wszystko co kocham jest TU.
Jarosław Kaczyński jak już wiecie zapowiedział, że PIS w poniedziałek
 poda nazwisko premiera "rządu technicznego".
No a potem już był Plac Trzech Krzyży - dziki tłum, musiałam obchodzić od tyłu aby się przebić pod Instytut Głuchoniemych bo tam miał być baner "mojego" śródmiejskiego Komitetu. Ja się przebiłam, baner nie:)) Ale potem dogoniłam na marszu.
O koncercie, Mszy Świętej - nie będę pisać. Kto chciał mógł słuchać w RM, wszystko było na bieżąco. Ojciec Rydzyk podziękował kardynałowi  Nyczowi za przysłanie ks. Królaka aby wygłosił homilię. Nie wiem jak dla innych, dla mnie zabrzmiało to nieco ironicznie.
Był miły akcent - o 15 w kościele św. Aleksandra miał odbyć się ślub. Para Młoda (nie wiem, jak dotarła a zwłaszcza jak dotarli do kościoła goście) była pokazana na telebimach a zebrani odśpiewali jej życzenia.

Każdy kto chciał pewnie widział z migawek to morze flag, banerów. Nie widać było osoby - nawet księży, zakonnic bez jakiegoś akcentu biało-czerwonego. Na banerach, transparentach miejsca skąd przybyli - cała Polska. Niektórzy ubrani w jednakowe kurteczki np żółte. Mnóstwo służb porządkowych - bo nie tylko "miejscowi" ale też te z regionów. Policję widziałam tylko dochodząc do Placu - potem nie widziałam ani jednego. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że gdzieś w bocznych uliczkach czekali na wszelki wypadek - na szczęście nie byli potrzebni.
W czasie marszu spotkałam Budynia78 - tak to już jest, że w największym tłoku zawsze się spotkamy. No, było łatwo, bo stał na Nowym Świecie i liczył przechodzących. Ja starałam się nie tracąc z oczu swojego baneru przemieszczać się wśród ludzi i z nimi rozmawiać.
Podziwiałam różnego rodzaju wynalazki typu - aparat fotograficzny w charakterze czołówki czy flagi naszyte na plecakach bo w rękach kamery. Na chodniku stała "Wiesia" z Żywiciela - z miniaturami wszystkich odznaczeń - prosiła o pozdrowienie wszystkich żyjących Powstańców. Dużo dzieci - w wózkach z chorągiewkami i starszych. Przez chwilę szłam obok małżeństwa - Pani pchała wózek inwalidzki z mężem. Byli z Warszawy - powiedzieli, że to i tak mały wysiłek w stosunku do tych, którzy przyjechali z najdalszych zakątków.W ogóle ludzi na wózkach inwalidzkich było więcej.
No i porozmawiałam chwilę z "tymi od transparentu" z gdańskiego kościoła.
Tak - to właśnie oni byli na pogrzebie śp Anny Walentynowicz. Już obejrzenie transparentu wyjaśniło sprawę. Aby było jasne - nie pochwalam wystawania przed kościołem (bo tak zrobili) a potem wchodzenia główna nawą i ustawiania się przed Rodzina. Ale to nie były (bo transparenty były dwa) transparenty Gazety Polskiej tylko Solidarności Walczącej.
Staliśmy na Placu Zamkowym i słuchaliśmy przemówień. Dopiero po przemówieniu Prezesa a w trakcie przemówienia pana Dudy Znajoma dostała sms-a od męża. Był w służbie porządkowej - dał nam znać o 17.30 że koniec pochodu jeszcze nie przeszedł przez rondo de Gaulle'a.
Wiem, że mnóstwo osób śmieje się z Tych Którym Się Chce - musicie maszerować? Naprawdę uważacie, że to jedyna rozrywka "starych, chorych, wykluczonych"? Nawet gdyby tak było - oni też mają takie same prawa jak inni obywatele. Ale tam byli też inni - młodzi ludzie, którym jeszcze się chce. Jeszcze się chce zostać w Polsce ale nie w charakterze myszy pod miotłą. Chcemy być jak to powiedział Prezes - podmiotem, a nie przedmiotem

PS Wielu oburzonych, że użyłam słów pieśni religijnej. NIE uważam, że Bóg stoi po stronie PISu czy Ojca Rydzyka. Po prostu rano się cieszyłam, wieczorem ta radość we mnie trwała. Naprawdę uważacie, że katolicy mogą śpiewać tylko jak dziady pod kościołem? Ja lubię radosne albo przejmujące do szpiku kości:)




 

Lubię to! Skomentuj276 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale