Chciałam poszukać coś do wklejenia na blog bo dzisiaj pierwsza niedziela Adwentu.
Ale uznałam, że nie ma lekko, w końcu ten czas oczekiwania można wypełnić czymś pożytecznym, prawda? Duch we mnie nieco osłabł, kiedy włączyłam wieczorem Salon, ale chyba tym bardziej warto?
O co chodzi? Wiele osób wspomina z łezką w oku dawny Salon - odchodziły naprawdę ostre dyskusje, ale personalne wycieczki były rzadkością. Pamiętam jak u niepiszącego już tutaj blogera jakiś nowy-stary troll zaatakował mnie i Budynia78 - szczęka mi opadła, że bloger nie wykasował tych komentarzy.Teraz to norma. Jeszcze podła notka ma szansę na ukrycie przez adminów, na komentarze już wszyscy machają ręką.
Czy jestem bez winy? U siebie oczywiście pilnuję, chociaż przecież nie zawsze. Jak spuszczę blog z oka a dwie osoby dadzą sobie kilka razy wirtualnie po pysku to już nie mam ochoty dochodzić i ważyć - kto zaczął, kto ostrzej. Ale jeżeli jakaś osoba jest chamsko obrażana bez powodu - zawsze interweniuję.
No i jak wspomniałam - ja też czasami niepotrzebnie ironizuję, ostro docinam - święta nie jestem.
Teraz pojawili się na nowo Czerwoni. Tam to dopiero będą odchodziły cyrki - bo oni nie pilnują w ogóle blogów, podobnie jak większość Zielonych.
Więc co z ta kartką? Chodzi o to, aby nakleić sobie na monitor kartkę ze słowem: ADWENT i za każdym razem, kiedy nas klawiatura zaswędzi przypomnieć sobie, że nie wystarczy 23,24 grudnia składać sobie życzenia na Salonie. Na pewno łatwo nie będzie, niektórzy uznają, że to nie do nich, inni- że są niewierzący, ale może ktoś się dołączy?
Przy okazji - przejrzę zbanowanych, nie obiecuję, że odbanuję trolli, ale komentujących dłużej - tak.
Jednak proszę o powściągliwość:)
1037
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (18)