- Istnieją różne wersje tych pocisków, zdolne do zasięgu 100 km lub 150 km, czy przeznaczone do zwalczania najbardziej niebezpiecznych celów. Zazwyczaj działają one w skupiskach, gdzie poszczególne pojazdy oddalone są od siebie o kilkaset metrów. Można powiedzieć, że w ramach jednej baterii tworzą one coś na kształt obozu wojskowego. Oczywiście mogą one pozyskiwać informacje z zewnątrz, od innych baterii lub środków rozpoznania, ale generalnie pozostają w skupisku. Praktyka pokazuje, że lepszy przesył danych zapewnia połączenie pojazdów kablami, dlatego standardowo są one rozmieszczone w odległościach kilkuset metrów od siebie - tłumaczy.
- Praktyka pokazuje, że 1-2 baterie mogą skutecznie bronić duże miasta, co widzimy na przykładzie Kijowa. Obecnie Kijów ma najlepszy system obrony powietrznej w całej Ukrainie. Jednak według wojskowych, aby mieć większą pewność, kilka takich baterii powinno bronić miasta takiego jak Warszawa. W rzeczywistości jednak często brakuje zasobów - twierdzi Cielma.
Fot. Wojsko Polskie
---
Zachęcamy do wspierania Układu Otwartego. Patroni zostają członkami zamkniętej grupy na Facebooku i mogą otrzymać newsletter z wyborem najciekawszych tekstów z polskiej i światowej sieci.
Strona Autora: igorjanke.pl




Komentarze
Pokaż komentarze (15)