- Musimy nacisnąć hamulec, ponieważ w bardzo krótkim czasie liczba cudzoziemców w Polsce znacznie wzrosła. Ten trend prawdopodobnie będzie się utrzymywał, szczególnie w kontekście swobodnego przepływu osób. Spodziewam się, że coraz więcej obywateli Hiszpanii, Francji, Portugalii czy Niemiec może chcieć osiedlić się w Polsce, ponieważ jesteśmy coraz bardziej atrakcyjnym krajem – uważa wiceminister spraw wewnętrznych.
Zdaniem prof. Duszczyka zagrożenie ze strony Rosji jest istotne, ale w mentalności ludzi nie jest jeszcze wyraźnie dostrzegalne. Obecność w NATO i Unii Europejskiej daje poczucie bezpieczeństwa, sugerując, że w tym kontekście nie grozi nam bezpośrednie niebezpieczeństwo.
- Nie jestem zwolennikiem otwarcia. Mam wiele argumentów przemawiających za tym, że to nie jest dobry pomysł. Każde dodatkowe 100–200 tys. osób mogłoby stanowić poważne wyzwanie, nie tylko dla rynku pracy, ale także dla systemu opieki zdrowotnej, infrastruktury społecznej, transportowej oraz sektora mieszkaniowego – podkreśla.
- Nie możemy postrzegać migracji wyłącznie przez pryzmat interesu pracodawcy, który chce zrealizować kontrakt, zapraszając imigranta z podstawowym wykształceniem z Filipin, aby rozwiązać swój problem ekonomiczny. Musimy zdawać sobie sprawę, że taka osoba prawdopodobnie już tutaj zostanie. Dlatego powinniśmy mieć dla niej plan i propozycje na życie po zakończeniu kontraktu – twierdzi gość Igora Janke.
- Dopóki nie stworzymy odpowiedzialnego systemu, nie jestem zwolennikiem dalszego otwierania się na migrację. Uważam, że powinniśmy się wstrzymać. I tak już teraz przyjęliśmy znaczną liczbę osób – dodaje prof. Duszyczyk.
Całość rozmowy na YouTube:
---
---
Zachęcam do wspierania Układu Otwartego. Patroni zostają członkami zamkniętej grupy na Facebooku i Discordzie oraz otrzymują newsletter z wyborem najciekawszych tekstów z polskiej i światowej prasy.
Strona Autora: igorjanke.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (8)