NIE dla Unii Polsko-Ukraińskiej
NIE dla Unii Polsko-Ukraińskiej
NIE dla unii polsko-ukraińskiej NIE dla unii polsko-ukraińskiej
164
BLOG

Jaremcze

NIE dla unii polsko-ukraińskiej NIE dla unii polsko-ukraińskiej Rozmaitości Obserwuj notkę 0
Fotoleracja z wycieczki do Jaremczy odbytej w grudniu 2021 roku.

Do Jaremczy poza transportem autobusowym można się dostać pociągiem ze Stanisławowa, funkcjonują też bezpośrednie połączenia z Lwowa. Z centrum miejscowości wyszedłem szlakiem na górę Makowica. Szlaki turystyczne na Ukrainie maja złą opinie (a właściwie po prostu ich brak) jednak ten był w miarę dobrze oznaczony. Niedaleko dworca znajdują się dobre restauracje, są też stragany z lokalnymi wyrobami gdzie można np. kupić ciepłe wełniane rękawice z huculskimi(?) wzorami.

***

Jaremcze – miasto na Ukrainie, na prawach rejonu, w obwodzie iwanofrankiwskim (stanisławowskim), nad rzeką Prut, liczące ponad 8000 mieszkańców. Miasto jest obecnie głównym ukraińskim ośrodkiem wypoczynkowo-sportowym Karpat Wschodnich. 

W II RP Jaremcze było jednym z najpopularniejszych i najlepiej zagospodarowanych kurortów zimowych , nie ustępując popularnym w tym okresie Zakopanemu i Krynicy. Przylgnęła wówczas do miasta nazwa Perły Karpat.


image


image


image


image




image


image


image


image


image


image


image


image


image


image


image


Z wykształcenia jestem politologiem. Moje zainteresowania to historia, polityka w tym stosunki polsko-ukraińskie. Jestem miłośnikiem kresów wschodnich, ale sprzeciwiam się polityce opartej na sentymentach i myśleniu życzeniowym. Bloga założyłem początkowo na fb w maju 2022 roku, w reakcji na pojawiające się propozycje utworzenia "Unii Polsko-Ukraińskiej" . Pomysły te, mówiące nawet o utworzeniu federacji czy konfederacji polsko-ukraińskiej były i są niebezpieczne dla państwa polskiego. Opowiadam się za dobrymi relacjami z Ukrainą, jednak  utworzenie jednego państwa czy konfederacji z Ukrainą mogłyby spowodować zarażenie polskiej gospodarki i polityki patologiami znacznie gorszymi od tych które znamy z lat 90-tych. Spowodowałoby to też zaostrzenie konfliktów narodowościowych które nam i tak grożą od momentu znacznego napływu imigrantów w czasie rządu PiS.  Prace nad traktatem polsko-ukraińskim i wypowiedzi szczególnie przedstawicieli pałacu prezydenckiego pozwalały sądzić że ten kierunek jest poważnie brany pod uwagę w obozie pisowskim.  Propozycje utworzenia potworka zwanego unią polsko-ukraińską nie brały pod uwagę dążeń samych Ukraińców, którym federacja kojarzy się  z ZSRR. Do tego podchodzą lekceważąco do znaczenia Polski, ich kraj jest dużym państwem europejskim prawie dwa razy większym od Rzeczpospolitej i takim pozostanie mimo utraty kilku obwodów. Polityka Kijowa pokazuje że Ukraina nie jest też zainteresowana przewodnią rolą Polski i budową "Międzymorza". Ukraina tradycyjnie spoglądała w stronę Niemiec i to jest też widoczne w ostatnim czasie.  Kontynowanie myślenia życzeniowego w polityce wschodniej będzie powodowało  skutki  które można streścić wypowiedzią Michała Dworczyka: "Ukraińcy nas okiwali"...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości