Przypomnijmy że w 2023 u schyłku rządów PiS w wywiadzie dla rzeczpospolitej znany ukraiński politolog Witalij Portnikow zapytany o przyszłość sojuszu Trójkąta Lubelskiego stwierdził że nie ma żadnych sojuszy, trójkątów czy pięciokątów, gdyż Ukraińców ma interesować tylko przyszłość w ramach Unii Europejskiej i NATO.
Należy do tego dodać kierunki polityki zagranicznej Kijowa, który stara się negocjować przede wszystkim z USA, w dalszej kolejności z Niemcami, Francją i Wielką Brytanią licząc że Polska i tak przyjmie ustalenia zawarte z tymi państwami.
Pod tym względem nic się nie zmieniło, czego symbolem pozostanie wyproszenie premiera RP z wagonu w którym jechali do Kijowa przywódcy Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii. Jak wiadomo stało się to przy współudziale Ukraińców z Niemcami.
Polska jak i państwa regionu w oczach Ukraińców mają być tylko podwykonawcą, a hasła takie jak „nowy prometeizm” można porównać do wrzutek o „Wspólnej rzeczypospolitej” które były używane przez Ukraińskich polityków i publicystów dla połechtania polskich kompleksów w czasie rządów PiS i „braterstwa” z Kijowem.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)