15 obserwujących
182 notki
182k odsłony
  1747   2

Świat za plecami porucznika Borewicza

autotrader.pl
autotrader.pl

Obejrzałem ostatnio parę odcinków serialu kryminalnego 07 zgłoś się. Serial ten cieszył się sporą popularnością wśród widowni telewizyjnej u schyłku PRL-u. Pomiędzy rokiem 1976, a 1989, powstało 21 odcinków. W rolę głównego bohatera-porucznika Sławomira Borewicza, wcielił się Bronisław Cieślak, postrach filmowych złoczyńców, który niczym nadwiślański Sherlock Holmes rozwiązuje kolejne, wydawało by się nierozwiązywalne, kryminalne zagadki.

Funkcjonariusz Borewicz jest w tym filmie łebski i rzeczowy, zawsze ma na podorędziu przygotowaną ciętą ripostę wobec wszystkich swoich adwersarzy. Zmienia kobiety jak rękawiczki i porusza się po tym PRL-owskim świecie białym Polonezem, nieosiągalnym dla większości zwykłych zjadaczy chleba w tamtym okresie. Oprócz ciętej riposty, porucznik Borewicz dysponuje też celnym lewym sierpowym, o czym boleśnie przekonują się kolejni nierozważni złoczyńcy podnoszący rękę na ludową władzę. Przeciwieństwem porucznika Borewicza jest poczciwy porucznik Zubek, w którego wcielił się Zdzisław Kozień.

Zarówno odrobinę gułowaty porucznik Zubek, jak i łebski porucznik Borewicz, mają za zadanie w serialu 07 zgłoś się, ocieplać wizerunek Milicji Obywatelskiej, która na przełomie lat 70-tych i 80-tych ubiegłego wieku jednoznacznie kojarzyła się ze znienawidzoną władzą. I sądząc po popularności jaką cieszył się ten serial, cel ów został osiągnięty.

Jednak, odkładając na bok ewidentną warstwę propagandową tego filmu, ogląda się go całkiem dobrze. Wątki kryminalne są ciekawe, może nie trzymają w napięciu jak współczesne thrillery, ale widz czeka z uwagą na zakończenie. Po prostu, 07 zgłoś się, to solidny, PRL-owski serial.

Mnie jednak, po wielu latach, nie przyciągnęła do tego filmu fabuła, a ówczesny świat, który ledwo pamiętam. Traktuję więc ten film jako kronikę tamtego czasu. To przecież kilkadziesiąt godzin materiału jak wyglądały wówczas ulice, czym ludzie poruszali się po drogach, jak się ubierali i jak wyglądały ich mieszkania. I tak dalej i tak dalej. Pod tym względem jest ten serial dla mnie fascynujący.

W odcinku Brudna Sprawa, z 1979 roku, zwróciłem uwagę m.in. na zimę. Na wszystkich zdjęciach w plenerze jest dużo śniegu. A zakładam, że zdjęcia do takiego odcinak trwały kilkanaście tygodni, bądź dłużej. Więc zimy były wtedy śnieżne na przestrzeni miesięcy jej trwania. Może to mało odkrywcze, ale bardzo w tym serialu wyraźne. Porucznik Borewicz dzielnie przemierzał w tym odcinku nieodśnieżane ulice polskich miast swoim Polonezem, podobnie jak wywołujący ciepłe wspomnienia, Jelcz 043, zwany ogórkiem, uchwycony w którejś scenie w śniegu poza miastem.

To również oglądając ten odcinek dowiedziałem się, że dewizowa prostytutka brała od klienta 50 dolarów za numerek, co stanowiło równowartość jakiś dwóch pensji zwykłego zjadacza chleba. Były również w tym odcinku ukazane drogie lokale, w których wybrzmiewała kiczowata muzyka dancingowa, przykuwająca uwagę pomimo wszystko, podobnie jak słomiane maty na ścianach w mieszkaniach drugorzędnych bohaterów, z plakatami zespołów muzycznych, wyrwanych z czasopisma Razem. Warto obejrzeć ten serial właśnie dla tego nieistniejącego już świata w tle. Dla mnie to ciekawa podróż w czasie.

Bronisław Cieślak, który wcielał się w postać porucznika Borewicza, w 1997 roku, uzyskał mandat poselski z list SLD. W 2001 roku został posłem ponownie. Popularność uzyskana dzięki serialowi 07 zgłoś się zaowocowała. Ludzie po niezbyt udanej transformacji ustrojowej zaczęli wybierać na swoich przedstawicieli osoby kojarzące się z PRL-em i zjawisko to trwa aż do dnia dzisiejszego.


Lubię to! Skomentuj52 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura