powiedziała w metrze pani przez telefon
czytając jednym okiem książkę - Jaśmina, córka botanika.
autora nie udało mi się dojrzeć.
natomiast pani obok czytała "Chwile" Elżbiety Isakiewicz
i była wyraźnie zdegustowana - chyba tym,
że weszła w posiadanie tajemnicy państwowej
albo tym, że kontrwywiad w języku pracowników MSW
nazywa się całkiem inaczej.
182
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze