15 obserwujących
93 notki
49k odsłon
  976   0

Intelektualne prostytutki – Wisława Szymborska

Uniżone lamenty nad śmiercią  Stalina – jest. Popieranie mordów sądowych na niewinnych ludziach – jest. Status „autorytetu moralnego” – jest. Banały i ogólniki w formie wierszy – są.

W 1953 „słońce narodów” zaszło. Liczbę jego ofiar szacuje się na co najmniej 20 milionów. W całym obozie socjalistycznym nastąpiła erupcja wazeliny. Szymborska napisała wiersz „Ten dzień” o dniu śmierci Stalina. Umieściłem go na dole postu w oryginale, ale w skrócie: Nie chce uwierzyć w tą smutną wieść, może to sen, płacze, jej serce gra werble, ma nadzieję że to nieprawda, nie chce tego słyszeć, trzeba wzmocnić stalinizm, partia jest cudowna, ble ble ble.

Cóż wiadomo przecież, że jedną z najważniejszych cech autorytetu moralnego jest włażenie w dupę nieboszczkom mordującym miliony ludzi, chociaż gdyby Szymborska pisała w czasie okupacji peany na cześć Hitlera, nigdy żadnego Nobla pewnie by nie dostała.

Też w 1953 odbył się pokazowy „Proces księży Kurii Krakowskiej” o rzekomą działalność szpiegowską na rzecz Stanów Zjednoczonych i „sprzedawanie swojej ojczyzny za judaszowe pieniądze”. Trzy niewinne osoby skazano na karę śmierci, cztery na od 6 lat do dożywocia.  Dwa tygodnie po nim sprzedajne pisarczyki bez kręgosłupa z Związku literatów polskich, wśród których była Szymborska, potępili skazanych niewinnych ludzi w „Rezolucja Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego”. W PRL żartowano, że żeby dostać się do związku literatów polskich trzeba było wydać dwie książki i jednego kolegę. Tekst tej rezolucji zamieszczam na dole postu. Po pół roku, wyroki śmieci zamieniono na kary dożywotniego więzienia.

Twórczość – poza chwaleniem zbrodniczego reżimu - Banały w przestawionym szyku, och słońce jest jak jedna lampa, a gwizdy jak miliard lamp, och nienawiść jest zła, och nic dwa razy się nie zdarza (Cóż za geniusz, cóż za bystra obserwacja), och „każdy przecież początek to tylko ciąg dalszy”, och kotek będzie smutny w pustym mieszkaniu jak umrzesz, och dyskutowanie to jak ruchanie się i jakieś spierdolone przykłady „Wyrodne córki deprawują ojca./Brat młodszą siostrę stręczy do nierządu”, śladowe ślady oryginalnej myśli, styl tak miałki, że musiała się chyba specjalnie postarać, żeby to tak słabo napisać. Cały lichy talent poszedł na chwalenie komunizmu, potem z niego nic nie zostało.

 „Wielka Dama Polskiej Literatury”, „Fenomenalna poetka noblistka”, dama Orderu Orła Białego, „królowa poezji”, „Pierwsza dama polskiej poezji”, „Wielka poetka”, jak byłem mały to wszędzie były plakaty z nią, konkursy, artykuły, ciągłe panegiryki w telewizji, sławni ludzie czytający jej wiersze, och jaka wspaniała. Sami oceńcie jaka była wspaniała:


„Gdy się wdarli na te schody marmurowe/ kołowały światła złoceń jak w lichtarzach/ dygotały ściany płowe, stropy płowe/ i warczało echo kroków w korytarzach/ Stary świecie oto przyszła noc zapłaty/ Gdzie się kryjesz przed wyklętym, który powstał/ (...) Więc zapadaj się jak w topiel w głąb zwierciadła/ jazdo moru, jazdo głodu, pańska jazdo/ z każdą chwilą podobniejsza do widziadła/kawalerio kapitału, na dno, na dno.”

„Pytania brzmią ostro/ ale tak właśnie trzeba/ bo wybrałeś życie komunisty/ i przyszłość czeka / twoich zwycięstw.”

„Nic bardziej zwierzęcego/ niż czyste sumienie”

Ten Dzień
Jeszcze dzwonek, ostry dzwonek w uszach brzmi.
Kto u progu? Z jaką wieścią, i tak wcześnie?
Nie chcę wiedzieć. Może ciągle jestem we śnie.
Nie podejdę, nie otworzę drzwi.

Czy to ranek na oknami, mroźna skra
tak oślepia, że dokoła patrzę łzami?
Czy to zegar tak zadudnił sekundami.
Czy to moje własne serce werbel gra?

Póki nikt z was nie wypowie pierwszych słów,
brak pewności jest nadzieją, towarzysze...
Milczę. Wiedzą, że to czego nie chcę słyszeć -
muszę czytać z pochylonych głów.

Jaki rozkaz przekazuje nam
na sztandarach rewolucji profil czwarty?
- Pod sztandarem rewolucji wzmacniać warty!
Wzmocnić warty u wszystkich bram!

Oto Partia - ludzkości wzrok.
Oto Partia: siła ludów i sumienie.
Nic nie pójdzie z jego życia w zapomnienie.
Jego Partia rozgarnia mrok.

Niewzruszony drukarski znak
drżenia ręki mej piszącej nie przekaże,
nie wykrzywi go ból, łza nie zmaże.
A to słusznie. A to nawet lepiej tak."

Tekst Rezolucji Związku Literatów Polskich w Krakowie w sprawie procesu krakowskiego:

„W ostatnich dniach toczył się w Krakowie proces grupy szpiegów amerykańskich powiązanych z krakowską Kurią Metropolitarną. My zebrani w dniu 8 lutego 1953 r. członkowie krakowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich wyrażamy bezwzględne potępienie dla zdrajców Ojczyzny, którzy wykorzystując swe duchowe stanowiska i wpływ na część młodzieży skupionej w KSM działali wrogo wobec narodu i państwa ludowego, uprawiali - za amerykańskie pieniądze - szpiegostwo i dywersję.


Potępiamy tych dostojników z wyższej hierarchii kościelnej, którzy sprzyjali knowaniom antypolskim i okazywali zdrajcom pomoc, oraz niszczyli cenne zabytki kulturalne.


Wobec tych faktów zobowiązujemy się w twórczości swojej jeszcze bardziej bojowo i wnikliwiej niż dotychczas podejmować aktualne problemy walki o socjalizm i ostrzej piętnować wrogów narodu - dla dobra Polski silnej i sprawiedliwej.”

Lubię to! Skomentuj60 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale