0 obserwujących
100 notek
156k odsłon
4885 odsłon

Kontrofensywa Tuska, zagony Kaczyńskiego w panice

Wykop Skomentuj134

A propos roli opozycji. Tusk sprytnie wmanewrował Kaczyńskiego w kwestię środków europejskich dla Polski w perspektywie budżetowej 2014-2020. Wiele wskazuje na to, że Polska dostanie po dupie i środki będą znacznie mniejsze niż w latach 2007-2013. Co zrobił Tusk z tym pasztetem od komisarza Lewandowskiego? A poprosił Kaczyńskiego, aby swoich chłopaków z Parlamentu Europejskiego wysłał do konserwatystów zwłaszcza brytyjskich, którzy optują za mniejszym budżetem Unii w celu przekonania ich do nie uszczuplania środków. Tusk zapewnił przy tym, że w pozostałym zakresie (ugrupowania centrowe i lewicowe w Parlamencie Europejskim) jest dobrze. Efekt? Możliwa klęska negocjacyjna, spadnie na barki Kaczyńskiego, jako tego który nie potrafił przekonać swoich politycznych sojuszników.

Teraz meritum expose.

Inwestycje publiczne mają zapewnić Polsce relatywne bezpieczeństwo przy przechodzeniu przez nadchodzący bardzo trudny okres kryzysu gospodarczego na świecie. Tusk wspomniał o nakładach na energetykę, transport drogowy i kolejowy. Podkreślił nakłady na naukę, uzbrojenie wojska i Policję. Inwestycje mają być w dużej części finansowane samodzielnie przez Polskę, w związku ze zmianą perspektywy budżetowej Unii i niepewnością, co do kształtu nowej w latach 2014-2020. Miliardy, setki miliardów złotych. Dla każdego coś miłego. Ale. Skąd pieniądze? I tu Tusk wystawił się na kontrę. Zabrakło konkretów. Nie było konkretów, bo raczej ich nie ma, zwłaszcza przy polityce zacieśnienia fiskalnego Rostowskiego. Takim konkretem nie była zapowiedź powołania spółki „Inwestycje Polskie”. Wskazany przez Tuska operator projektu Bank Gospodarstwa Krajowego z miejsca nakierowuje, że finansowanie inwestycji ma odbywać się poprzez kreatywną księgowość, która jest wykorzystywana obecnie do ukrywania długów z tytułu budowy dróg. Inwestycje prawie na pewno będą finansowane z długu. No bo z czego? Z udziałów, akcji resztek przedsiębiorstw państwowych, które mają jakoś tam (Tusk nie zająknął się jak) trafić do „Inwestycji Polskich”. Chyba chodzi o zaciąganie wielkich kredytów z zabezpieczeniem w postaci tego majątku, może nawet wydrenowanie z niego kasy. Zadłużyć (ale tak aby księgowo nie przekroczyć progów ostrożnoścowych), wycisnąć jak cytrynka, zmniejszyć wartość, sprzedać znajomym za bezcen? Oby nie.

W części rodzinnej expose Tusk wspomniał o wydłużeniu urlopów macierzyńskich z 6 do 12 miesięcy oraz większych nakładach na żłobki i przedszkola. Skupił się na ich budowie. Z taką jakąś nieśmiałością wymigiwał się od wzięcia na klatę kwestii ponoszonych przez rodziców kosztów opieki nad dziećmi w tych instytucjach. Wyraźnie kluczył, próbował skierować uwagę odbiorców na zapewnienie fizycznych miejsc z mniejszym naciskiem, czy rodziców będzie stać na posyłanie tam dzieci. Dlaczego? Ano po prostu w budżecie brakuje kasy. Tusk nie wskazał z czego zamierza sfinansować te projekty. Wpisał się w koncert życzeń a la Kaczyński, który ostatnio skrytykował jego rząd (piramida Rostowskiego).

Projekty Tuska rażą brakiem wskazania źródeł finansowania. Z punktu widzenia materialnego dla polskich rodzin expose przedstawia zadania obarczone bardzo dużym ryzykiem niewykonania z powodu braku pieniędzy. Z bardzo dobrego zamysłu strategicznego i marketingowego wyziera pusta i dziurawa kieszeń.

Wrażenia z wystąpienia Tuska są utrzymane w konwencji wojennej. Nieprzypadkowo. Tusk zakończył expose groźbą, że w perspektywie kilku-kilkunastu lat w naszej części Europu może wybuchnąć wojna. Oczywiście nie ujawnij żadnych szczegółów. Jest to trzeci sygnał, że coś jest na rzeczy, o czym nie informuje się opinii publicznej. O wojnie wspomniał Rostowski w swoim słynnym bon motcie o zielonej karcie i ucieczce do Stanów w przypadku zagrożenia wybuchem III Wojny Światowej. O obronie przez Polaków Rosji przed agresją chińską na dalekich frontach wspomniała w felietonie żona ministra Sikorskiego. Wygląda na to, że „walka” z kryzysem gospodarczym na świecie dla obecnych elit politycznych staje się niemożliwa bez wywołania wojny. A że kryzys jest olbrzymi to i wojna…

Gdzie jest Kaczyński? Zobaczymy po przerwie w obradach Sejmu.

(Aktualizacja po głosowaniu)

Kaczyński odnalazł się.  Znowu przegrał. I to z kretesem. Za wotum zaufania opowiedziało się 233 posłów - większość której wymaga konstruktywne wotum nieufności. Tusk - projekty bez kasy. Kaczyński - wiecznie przegrany. Niech idą na emeryturę...

 

________________________

Autor, specjalista finansów i bankowości, jest jednym z kilku ekonomistów, którzy ostrzegali o grożącej drugiej fali kryzysu, która uderzy w Polskę.

Swoje przewidywania publikuje od 2009 r. w formie bloga, zapewniając każdemu możliwość weryfikacji sądów.

Autor konsultuje praktyków życia gospodarczego w sprawach kryzysu postrzeganego jako zagrożenie, ale i szansa. Uczestniczy w spotkaniach publicznych i niepublicznych.

Wykop Skomentuj134
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale