14 obserwujących
309 notek
208k odsłon
210 odsłon

PKP czyli pięknie kur.. pięknie.

Wykop Skomentuj2


Okres letni to zawsze okres większych podróży i wyjazdów na wczasy. Polska kolej od lat się zmienia więc mając na uwadze te zmiany postanowiłem wybrać się z dziećmi ( 10 i 15 lat ) w podróż pociągiem zamiast samochodem. Zamówiłem bilety przez Internet co przebiegło sprawnie i wybrałem się najpierw na wirtualną wycieczkę po pociągu PESA Dart, czyli takim jakim miałem jechać. Miejsca dla podróżujących z dziećmi przy stole były już zajęte ale z uwagi na dość późne zamówienie biletów wcale mnie to nie zdziwiło. Miejscówki były wykupione tak że dzieci miały siedzieć obok mnie a ja po przeciwnej stronie pasażu, więc blisko. O wyznaczonym czasie i godzinie zjawiłem się z całym bagażem w liczbie 2 duże torby 2 mniejsze plecaki i jeden plecak z aparatem fotograficznym ( wszystko kluczowe dla dalszego rozwoju sytuacji ). Podczas podjazdu pociągu już zorientowałem się że to nie ten skład bo na Dart nie wyglądał co bardziej na czasy głębokiej komuny. Co prawda mina mi zrzedła ale stwierdziłem że pociąg to pociąg, może miał awarię i podstawili inny.  

Poszukiwania wagonu… Miałem numer 8, więc szukam 1,2,3,4,5,6,7… 8 nie ma, nie podstawili. Na stacji Żyrardów gdzie wsiadałem pociąg stoi tylko minutę więc czasu niewiele. Dzieci do pociągu wrzuciłem torby i plecaki, ledwie domknąłem drzwi i pociąg ruszył. Rozglądam się a tu widoki nieciekawe. Ani się ruszyć, ani przestawić. Pozycja na baczność, dzieci w takiej samej. Zaduch i spiekota. Dzieci patrzą się z wyrzutem więc staram się ich usadzić choć na torbach przy okazji łapiąc plecaki. Ludzi tyle że ruchu wykonać nie mogę, więc dosłownie jak jakieś szkolenie survivalowe trzy plecaki na sobie. Stacje mijały, ludzie wsiadali a mało kto wysiadał. Do Wrocławia dzieci razem ze mną na baczność bez możliwości ruchu. Przygoda wakacyjna jak piekło. We Wrocławiu część osób wysiadła i miejsce się zrobiło jednak zawsze ktoś mógł przyjść z biletem i nas z miejsca wyrzucić, na szczęście tak się nie stało. Do Jeleniej dojechaliśmy na miejscach ale skwaszone miny dzieciaków oraz stwierdzenie młodego „Tato nigdy więcej pociągiem” tłumaczyło wszystko.

               Czarę goryczy przelał jednak email od PKP IC który otrzymałem. Tak lakonicznej i bezdusznej odpowiedzi chyba się nie spodziewałem. Dodatkowo email wysłany od konsultanta z adresu… @netia.pl ???? czyli chcecie mi powiedzieć że konsultanci z PKP wysyłają emaile z prywatnych kont? Wszystko byłoby zabawne gdyby nie było prawdziwe.

               Szkoda że PKP nie potrafi zadbać o klienta a na końcu zbywa jego reklamację lakonicznym tekstem bo mogli choć dla zasady zwrócić pieniądze za miejscówki ( naprawdę nie chodzi o same pieniądze co o sam fakt ) a tak pozostaje coś co na dźwięk PKP jawi się jako byle co…

image


image

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale