pieniek1 pieniek1
34
BLOG

Do "Kuchareczki" o dzieciach...

pieniek1 pieniek1 Polityka Obserwuj notkę 5

Prawna ochrona zycia poczetego, ktora promowal Giertych, ma bardzo realne i nowoczesne podstawy. Ludnosc w Polsce jest przyzwyczajana, glownie dzieki mediom, do myslenia o ruchu aborcyjnym w swietle lamp skierowanych na babcie wylawiane z tlumu przez TV. Tymczasem...

W UK widac jak na dloni, jakie gigantyczne problemy sciagnela na ten kraj liberalizacja. Po pierwsze - kobiety maja szanse spedzic zdrowe zycie jesli urodza co najmniej 3 dzieci. Inaczej deformuje sie ich psychika, poczucie sensu zycia zanika, charakter staje sie niezrownowazony. Naukowcy, nie mowie oczywiscie o "wybitnych autorytetach naukowych" z mediow, tylko ludzi badajacych, twierdza ze to sprawa hormonow i zegara biologicznego. Psychologowie - ze kobieta nie posiadajaca dzieci, pomimo calego nakladu medialnego nalozonego na jej swiadomosc, czuje bezsens wlasnej egzystencji i zaprzeczenie biologii podobne do samookaleczania sie. Zrobienie kariery dla kobiety na Zachodzie jest nieporownywalnie latwiejsze niz znalezienie i utrzymanie przy sobie mezczyzny, urodzenie mu dzieci i podtrzymywanie ognia rodziny. Latwosc kariery jest wrecz nakazana przepisami, "Jewropejczyk" pisal tylko o Norwegii, ale to trend calej UE. Nie potrzeba wiec do sukcesu ani specjalnych zdolnosci, ani inteligencji, jest to narzucone odgornie jako "polityka kadrowa". Tymczasem rodzina, co kobiety przeczuwaja, nie akceptuje sciemy i naciagania. Dzieci nie nabieraja sie na szczytne gadki, jesli widza co innego - degeneruja sie, najczesciej dzialajac przeciwko sobie jako kontynuacji choroby ktora obserwowaly. I to tego wyzwania "kobiety niezalezne, co podejma kazda rekawice", boja sie jak ognia.

Po drugie: kobiety przestaly byc dojrzale. Nie ma co mowic o 50latkach ubranych w rozowe mini, pijanych i na koksie ganiajacych po rozrywkowych dzielnicach, bo to sie rzuca w oczy. Chodzi o takie male cos, ktore zaleglo sie w kobietach: swiadomosc, ze wlasciwie to "hulaj dusza piekla nie ma". Co oczywiscie konczy sie sproszeniem malego, cichego, ledwo widocznego piekielka do wlasnego zycia. Ilez to czasu trawia mlodzi ludzie na "rozmawianie o problemach", dywagacjach na temat wlasnej osoby, przygladaniu sie samym sobie. A, badzmy szczerzy, wspolczesny "mlody" nie jest zjawiskiem ani specjalnie pouczajacym, ani tym bardziej rozwinietym. Czlowiek uczy sie nieprawdopodobnie szybko obserwojac wlasne dzieci i reagujac na nie. Skazany na "siebie" jako jedyne zrodlo informacji, szybko przezuca sie na media. Od siebie bowiem niewiele moze sie nauczyc. A media, jak wiadomo, maja krotka pamiec, jednego dnia mowia to, innego tamto, w dodatku zawsze celuja do wybranej grupy, niezadko te same koncerny medialne sprzedaja dwom grupom odbiorcow przeciwstawne sobie "prawdy objawione przez...". Wspolczesne kobiety niewiele ucza sie od swoich mam i babc, znacznie wiecej - od mediow. A to nie jest dobry sposob na wyjecie smoczka z buzi. Zakaz aborcji to jak kubel zimnej wody wylany na "napakowana madrosciami tv" glowe: "za pierdoly trzeba bedzie zaplacic". Swiadomosc poniesienia konsekwencji swoich czynow, koniecznosci wczesniejszego przewidywania sytucji, przygotowywania sie do zycia i "nieprzeceniania" swojej osoby - to cios, jakiego "kobieta wspolczesna" nie wytrzymuje. Dlatego prycha gwaltownie na slowo: "zakaz" aborcji. "To jacys religijni, a ja jestem swiatla". I tylko tak po cichu: "i nie mam zielonego pojecia, czy nie rozmyloby sie wszystko co do tej pory myslalam o sobie...".

pieniek1
O mnie pieniek1

Lubie komentowac, zal ze tak malo mozna zrobic.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka