Vanat Vanat
289
BLOG

Żadna partia nie wygra wyborów pod hasłem „Znowu nas wydymali”

Vanat Vanat Polityka Obserwuj notkę 6
Dziś w Lublinie zobaczyłem Jarosława Kaczyńskiego mówiącego merytorycznie spokojnie i z sensem. Niestety było to pierwsze takie wystąpienie od czasu kampanii prezydenckiej.
 
Przez ostatnie pół roku przekazem, jaki PiS wysyłał w świat było „pod Smoleńskiem znów nas wydymali!” Czy chcesz być w klubie ludzi, którzy obnoszą się z tym, że są frajerami? Może gdyby w przekazie było „Wiemy jak zrobić by nas już nigdy nie wydymali!”? Ale nie. Przekaz jest jednoznaczny: „czujemy się wydymani, nie umiemy udowodnić tego, że nas wydymali i nie wiemy jak na to zareagować, ale czujemy się wydymani”.
 
Eksperyment ma jednoznaczne efekty. Poparcie społeczne spadło. Ludzie nie chcą przyłączać się do kolesi, których można bezkarnie dymać. Powiem więcej, ludzie nie chcą przyłączać się do kolesi, których nobilituje fakt, że ktoś chciałby ich dymać. Ludzie wolą Kaczyńskiego z kampanii prezydenckiej. Kaczyńskiego, który mówił, jaką wizje kraju ma i przekonywał, że jest w stanie wcielić ją w życie. Ktoś zniszczył ten sprawnie budowany wizerunek w imię utrzymania pozycji w partii. Ktoś pozwolił ten wizerunek niszczyć.
 
Doskonale pamiętam debatę Tusk – Kaczyński przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi, w której Kaczyński pogrzebał szansę na zwycięstwo PiSu. Bez sensu zdejmował i zakładał okulary zamiast wyznaczać cele dla kraju, pokazać ścieżkę rozwoju i wyłuszczyć różnice pomiędzy swoją a konkurenta wizją. W kampanii prezydenckiej widziałem już męża stanu. Kaczyński mówił co w kraju zmieni i robił to tak pewny siebie, że wielu Polaków uwierzyło, że jest w stanie takie zmiany przeprowadzić. Lider z wizją, siłą i determinacją. Nikt, nawet konkurenci, nie zauważył, że fotel prezydenta jest akurat tym, z którego takiej wizji realizować się nie da, a zajęcie go, uniemożliwiłoby zostanie Kaczyńskiemu premierem, który mógłby takie zmiany wprowadzać.
Gdy o włos przegrał wybory, zamiast oczekiwanego „nie martwcie się, jak już zostanę premierem, to nasza wizja zostanie wcielona w życie!” usłyszeliśmy „Wydymali nas i zrobię wszystko, by cały świat się dowiedział, że dajemy się dymać”.
 
Najbardziej żałosny jest fakt, iż to stwierdzenie, poniżające dla głoszącego je, było przez ostatnie pół roku powtarzane tylko po to, by z partii wywalić dwie kobiety. Gdy już ich nie ma, można wrócić do wypracowanych (po części przez nie) wzorców i nie musieć być im wdzięcznym.
Vanat
O mnie Vanat

Willard: Mówili, że pan kompletnie oszalał a pańskie metody uległy... wypaczeniu. Pułkownik Kurtz: I co, uległy? Willard: Prawdę mówiąc nie widzę w tym żadnej metody, sir.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka