Znak i przemoc w przestrzeni publicznej
Krzyż ustawiony przed Pałacem Prezydenckim nosił większość znamion Graffiti,
czyli znaku graficznego umieszczonego przez grupę wykluczoną w przestrzeni publicznej, wbrew woli dysponenta tejże przestrzeni. Są też pewne różnice, które pokazują istotę zjawiska zwanego przez media "Obroną krzyża"
Czym jest Graffiti?
Graffiti jest manifestacją obecności jego twórcy. Graffiti ma wyraźnie dawać znać: Jestem tu! Nie boje się was! Myślicie, że to wy macie władzę nad tą przestrzenią? Mylicie się! My tu rządzimy! Możemy sobie malować, co chcemy i nic nam nie zrobicie!Graffiti ma budzić lęk we wrogach, jest formą zastraszenia, czytelna groźbą, często zawierające obraźliwe stwierdzenia lub wprost artykułującą pogróżkę. Ma też wzmacniać grupę wykluczonych, dawać im poczucie siły: Nie jesteś sam! Jest tu nas więcej i nie boimy się!
Funkcje takie miało graffiti patriotyczne z czasów okupacji hitlerowskiej i graffiti antykomunistyczne w czasach PRL. Takie funkcje pełni graffiti malowane przez organizacje terrorystyczne (IRA, ETA) czy też "tagi" malowane przez gangi lub pseudo kibiców: To nasz teren, jak tu wejdziesz zabijemy cię! Nie chcemy tu takich jak ty! Często są to pogróżki pod adresem stróżów prawa: HWDP. Graffiti ma dawać wyraźny sygnał: Tu obowiązują nie wasze, ale nasze prawa!
Graffiti malowane przez młodzież niebędącą w strukturach żadnych organizacji (politycznych czy przestępczych) także mają podobne zadanie. Mają mówić: Nie muszę przestrzegać waszych reguł! Jestem zuchwały! Moje czyny znają wszyscy, bo wszyscy je widzą, choć nie wiedzą, że to ja je namalowałem! Graffiti takie często przybiera postać osobistego znaku - podpisu twórcy, powtarzanego w wielu miejscach. By podkreślić zuchwałość czynu, graffiti często zawiera obsceniczne treści, lub jest czystym wandalizmem nie noszącym żadnych treści.
Graffiti artystyczne, choć najbardziej akceptowane społecznie, także nosi znamiona przemocy. Mówi: Po swojemu zagospodaruje przestrzeń!(najczęściej przestrzeń publiczną) Nie akceptuje waszej estetyki! Zmuszę was, byście obcowali z moją estetyką, choć wiem, że gdybym was o to spytał, nie zaakceptowalibyście takiego wystroju.
Graffiti malowane jest zawsze przez grupy wykluczone, niemogące kontaktować się ze społeczeństwem w inny sposób, ze względów politycznych (cenzura), prawnych (graffiti propaguje działalność przestępczą) lub ekonomicznych (brak wystarczających środków do popularyzowania swoich poglądów). Grupy dominujące nie muszą uciekać się do takich narzędzi komunikacji społecznej. Mogą zagospodarowywać przestrzeń publiczną w dowolny sposób będąc jej dysponentem i mając na to odpowiednie środki.
Krzyż ustawiony przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie jest znakiem ustawionym przemocą (bez zgody a od pewnego momentu wbrew woli dysponentów przestrzeni) noszącym bardzo wyraźne treści polityczne. Krzyż został ustawiony przez grupę wykluczoną (lub w innym ujęciu, jedynie uważającą się za wykluczoną).
Fakt, że na krzyż w tym miejscu nie ma zgody dysponentów przestrzeni, podkreśla wykluczenie grupy "obrońców krzyża".
Twórca graffiti wie, że właściciel (osoba, instytucja lub wspólnota) nie pozwoliłby mu na umieszczenie tam znaku, dlatego chce pozostać anonimowy ukryty. „Obrońcy krzyża” też mają świadomość niechęci wobec ich czynu, nie ukrywają się jednak. Dają tym samym sygnał, że swego aktu dokonują w imię wyższych racji, które powinny być akceptowane także przez dysponenta przestrzeni. Chcą w ten sposób wskazać, że to nie oni dokonali aktu przemocy umieszczając tam krzyż, ale przemocą posługują się osoby chcące go usunąć.
Śmierć Lecha Kaczyńskiego dała okazję do spojrzenia na jego postać i dokonania polityczne w innym świetle. Wiele postaci i ośrodków politycznych (medialnych) przedstawiających go wcześniej jedynie w złym świetle, a często dokonujących pozamerytorycznych ataków na jego osobę, w sytuacji żałoby zamilkło lub znalazło bardziej obiektywny a często nawet życzliwy ton.
Dla obrońców krzyża był to sygnał, że oto właśnie społeczeństwo zrozumiało swój błąd nie tylko w ocenie prezydentury Kaczyńskiego, ale w ocenie wartości, jakie powinny dominować w życiu publicznym. Powszechna żałoba była więc sygnałem, że oto społeczeństwo budzi się, zaczyna rozumieć, wreszcie zobaczyło, a przeciwnicy pod naporem faktów nie mogą już dłużej kłamać. Powszechna żałoba to sygnał, że rozpoczęła się ogólnonarodowa oddolna rekonkwista. Rekonkwista zaczynająca się od odebrania przestrzeni publicznej, z której wiele lat temu wykluczono "obrońców krzyża".
Krzyż smoleński był więc broniony, by w konsekwencji mógł zmienić status z niechcianego graffiti na element kultury dominującej.




Komentarze
Pokaż komentarze (1)