Vanat Vanat
1149
BLOG

Jak Chiny przejmą Zatokę Perską używając Korei

Vanat Vanat Polityka Obserwuj notkę 28

Chiny pożyczyły Ameryce ogromną ilość pieniędzy. Amerykanie będą oddawać długi w dolarach. Co zrobić by oddać mniej niż się pożyczyło? Oczywiście uruchomić inflację i oddać pieniądze warte połowę swojej pierwotnej wartości.

To oczywista kradzież w biały dzień. Czy Chiny są na tyle naiwne, że nie rozpatrywały takiej możliwości? A jeżeli rozpatrywały, to czy zakładały w takiej sytuacji swoją bezradność i zgodę na ciężki los frajera? Raczej nie. Wschodzące imperium musiało przewidywać taką możliwość i zaplanować działania zaradcze. Jakie? Możliwości jest kilka:
1. Apele do przyzwoitości. Niespecjalnie skuteczny zabieg, gdy nasz dłużnik nie ma z czego oddać.
2. Groźby, potrząsanie szabelką, zrywanie stosunków dyplomatycznych. Niespecjalnie skuteczny zabieg, gdy nasz dłużnik nie ma z czego oddać.
3. Przejęcie aktywów dłużnika. Można znacjonalizować chińskie oddziały amerykańskich firm, zablokować konta amerykanów w chińskich bankach, internować statki, samoloty przejąć inny majątek. Działania takie będą jednak budzić silny niepokój u innych partnerów handlowych Chin. Na tak jawne ustanawianie swoich własnych reguł gry w relacjach międzynarodowych, może sobie pozwolić jedynie supermocarstwo, a tym Chiny jeszcze nie są. Poza tym może to grozić działaniami symetrycznymi ze strony USA i ich sojuszników.
4. Przejęcie strefy wpływów. W zamian za zgodę na dewaluację długów przejmuje się nie majątek, ale wpływy w obszarach gdzie oba państwa rywalizują.

Teraz należy sobie zadać kolejne pytanie. Na czym zależy Chińczykom? Co jest niezbędne do dalszego rozwoju tego kraju?

To Surowce. Chiny potrzebują wszystkiego: węgla, uranu, rud metali, żywności, drewna, wody.
Przede wszystkim jednak ropy naftowej.
 
Według najbardziej optymistycznych projekcji International Energy Agency światowa produkcja ropy nie będzie w przyszłości rosła w sposób nadążający za wzrostem popytu. Chiny dziś używają per capita jednej dziesiątej ropy zużywanej przez Amerykanina, a Chińczyków jest cztery razy więcej niż Amerykanów. Nie można zbudować nowoczesnej gospodarki bez transportu kołowego. Jeżeli Chiny mają zwiększyć spożycie ropy, inne kraje muszą zmniejszyć poziom jej konsumpcji. Oczywiście dobrowolnie nikt się na to nie zgodzi. USA, najbardziej paliwożerny kraj świata, od wielu lat opiekuje się największymi roponośnymi terenami na świecie. Najważniejszy spośród nich to rejon Zatoki Perskiej. Amerykanie są militarnie, politycznie i ekonomicznie obecni w Arabii Saudyjskiej i Kuwejcie, opanowali Irak, szukają pretekstu do zajęcie Iranu. Zabezpieczenie źródeł dostaw ropy z tego obszaru gwarantuje USA bezpieczeństwo energetyczne na jakiś czas. Chinom pozostaje korzystanie z zasobów środkowo azjatyckich, syberyjskich i afrykańskich, jednak zasobami tymi muszą dzielić się z Europą, Indiami i resztą ludnych krajów wschodniej Azji. Jest jasne, że Chiny muszą zastanawiać się jak przekierować ropę z Zatoki Perskiej do baków swych aut. Obecna słabość Ameryki jest do tego świetnym pretekstem. Wywołując konflikt w Korei można wymusić na USA wycofanie się z Zatoki Perskiej i pozostawienie jej Chinom. Jeżeli amerykanie nie ruszą na pomoc Korei będzie to oznaczało, że nie są w stanie bronić sojuszników, co także da wyraźny sygnał krajom, wokół których USA do tej pory rozpinały parasol ochronny (Arabia Saudyjska, Kuwejt, itp.), że czas zmienić protektora.
 
Mam nadzieję, że gdzieś popełniam błąd w swych rozważaniach. Tylko gdzie?
Vanat
O mnie Vanat

Willard: Mówili, że pan kompletnie oszalał a pańskie metody uległy... wypaczeniu. Pułkownik Kurtz: I co, uległy? Willard: Prawdę mówiąc nie widzę w tym żadnej metody, sir.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (28)

Inne tematy w dziale Polityka