Był mężem mojej ciotki Krystyny, siostry mojego Ojca. Nie utrzymywaliśmy kontaktów - nie z Jego winy. Czytywałam Jego artykuły z mieszanymi uczuciami, mimo to pozostał członkiem naszej najbliższej rodziny i pozostanie nim na zawsze.
Ciotce Krysi, Oli, Dziadkom Wujecznym - Marysi i Jurkowi w imieniu moim, mojego syna Wojtka, mojej Matki Kasi, a przede wszystkim - mojego Ojca Tadeusza - składam najszczersze kondolencje.
Jesteśmy z Wami.
Anka Grzybowska


Komentarze
Pokaż komentarze