Byłem wczoraj dwa razy pod Pałacem (tym od krzyża), w południe i wieczorem, i zauważyłem tam coś - jak na Polskę - niezwykłego.
Otóż utworzył się tam polski „Hyde Park”, gdzie nieznający się zupełnie ludzie przychodzą aby dyskutować - co dziwne dość spokojnie i merytorycznie - o polityce i Polsce.
Co ciekawe, rozpoczęło się to po tzw. „obronie krzyża”.
Może i dobrze, bo jak do tej pory zupełnie nie umieliśmy ze sobą dyskutować.
Dlatego mam następującą propozycje: pozostawmy może krzyż na miejscu i dajmy wreszcie ludziom okazję wygadać się!
... tylko zdejmijmy wreszcie te koszmarne zasieki!


Komentarze
Pokaż komentarze (34)