Takie sobie gadanie
Powinniśmy być tak dobrzy, jak to tylko możliwe. Ale nie bardziej. Zerżnięte z Einsteina (trochę zmieniłem)
7 obserwujących
110 notek
21k odsłon
  157   0

Z deszczu pod rynnę!

Dyskusja o niemieckich Patriotach wydawała się wygasać i niektórzy myśleli już, ze po wypowiedzi Premiera Morawieckiego sprawa NASZYCH, polskich Patriotów została jednoznacznie rozwiązana, a problem strzelania do rakiet rosyjskich Patriotami niemieckimi przestaje istnieć. No i okazuje się, że będzie znacznie gorzej niż Jarosław Kaczyński na spotkaniach i publicznych wystąpieniach o niemieckich rakietach mówił.

Wygląda na to, że nasze zastrzeżenia co do niemieckich środków obrony polskiego nieba mogą zostać  zmultiplikowane.

Przypomnijmy. J. Kaczyński obawiał się czy niemiecka obsługa Patriotów będzie strzelać do rosyjskich rakiet lecących w kierunku polskich celów (np. miast). Ja nie wiem jak ta obsługa mogłaby w naprawdę krótkim czasie potrzebnym na reakcje zorientować się czy nadlatująca rakieta jest rosyjska czy np.  amerykańska lub ukraińska. Nie wiadomo tez kto miałby tych Niemców o tym informować, skoro w odpowiedniej komórce NATO może Niemców akurat w ogóle nie być. Pisałem o tym w notce "Jak rozwiązać sprawę Patriotów".

Naczalstwo naszego kraju załatwiło w zasadzie Niemców odmownie proponując im by poszli sobie na Ukrainę i zamiast nam rakiety "wypożyczać" PODAROWALI je Ukraińcom. Czytałem nawet pochwalne notki i komentarze, wskazujące na geniusz naszej wierchuszki, która tak ładnie Niemców wyrolowała. A tu masz babo placek.


https://kresy.pl/wydarzenia/pociski-do-systemow-patriot-beda-produkowane-w-niemczech/



Okazuje się, że mamy duże szanse na to, ze większość, a może nawet wszystkie nasze Patrioty będą niemieckie. Idzie tu o najważniejsza część systemu; same rakiety. Mają one być produkowane przez Niemców na potrzeby WSZYSTKICH sojuszników USA w Europie, tj. pewnie i Polski. I jest gorzej niż prezes Kaczyński wskazywał. Teraz już Niemcy naprawdę mogą wmontować w przekazywane Polsce rakiety urządzenia rozpoznające rosyjskie rakiety i celowo je omijające by spaść na nasze miasta i wsie. I tego dopilnować jak w przypadku tych oferowanych nam przez Niemców dziś dopilnować (np. przez jakichś oficerów łącznikowych, kontrole połączeń czy insze ustrojstwa) się nie da.

Może by co od Korei kupić?

Lubię to! Skomentuj21 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale