Szanowni Państwo!
Bez Jakuba Karpińskiego WAS nie byłby WASem. Jego promieniowanie intelektualne oświetliło nam drogę, warto więc, byśmy 1 i 2 listopada przyszli ze światłem, światłem znicza, do jego mogiły na (Starych) Powązkach.
Nietrudno trafić: za Bramą Honoraty należy pójść w prawo wzdłuż muru, po około 30 metrach po lewo rzuci się w oczy grób redaktora Marcina Pawłowskiego (w formie dwuskrzydłowych, spatynowanych drzwi); w tej alei, dwa groby dalej spoczywa doktor Karpiński.
Z wyrazami szacunku –
Damian Strzeszewski
P.S. Oczywiście zachęcamy wszystkich do odwiedzenia grobu śp. dra Jakuba Karpińskiego - Aleksander Z. Zioło.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)