Moim zdaniem główne przesłanie "watch" blogów to chęć prowadzenia monitoringu (lub śledzenia jak wolą to określać inni) osób, czyli najczęściej polityka, instytucji lub partii politycznej. Z jednej strony to zbieranie wiadomości dostępnych w innych mediach na temat monitorowanego „obiektu", a z drugiej strony komentarz i ocena ich działań. Mniej publicystki o wielkiej polityce, a więcej wyszukiwania ciekawych wiadomości i regularnie aktualizowany komentarz. Efektem tworzenia takiego blogu jest pewnego rodzaju kronika i archiwum dedykowane np. konkretnemu politykowi.
W moim przekonaniu takie blogi zorientowane na konkretne osoby lub instytucje mogą być ciekawym źródłem informacji dla osób zainteresowanych konkretnym tematem i prezentować alternatywne spojrzenie na aktualne wydarzenia. Szczególnie, jeżeli jest dużo źródeł informacji i nie każdy ma czas, aby je przeszukiwać. Takie blogi mogą być też szczególnie istotne w miejscach gdzie ten codzienny monitoring nie jest wykonywany (lub jest wykonywany w ograniczonym stopniu) przez lokalne media.
Mam nadzieję, że w przyszłości będą się bardzo rozwijać takie inicjatywy, które zajmą się rozliczaniem polityków z ich obietnic i pomogą niektórym wyborcom w podjęciu decyzji przy kolejnych wyborach. Tam gdzie rozliczanie polityków będzie oparte na rzetelnie przygotowanych analizach i w odniesieniu do faktów, wtedy będzie to cząstka budowy społeczeństwa obywatelskiego wykorzystującego Internet. Oczywiście takie rozliczanie powinno być prowadzone również przez dziennikarzy zajmujących się tym zawodowo, ale blogerzy niebędący częścią redakcji mają większą swobodę w dobieraniu tematów i skupianiu się na wybranych szczegółach.
Warto podać kilka przykładów „watch" blogów. Przed tym jak uruchomiłem „HGW Watch" (http://hgw-watch.pl/) trafiłem w sieci na dwie inicjatywy, które pośrednio zainspirowały mnie do takiej aktywności i które często używam jako przykładów ciekawie prowadzonego monitoringu.
Greenwich Watch (http://greenwichwatch.blogspot.com/) jest blogiem zajmującym się opisywaniem działań władz lokalnych Greenwich w Londynie. Blog rozpoczął działanie w maju 2006, dzień po wyborach lokalnych. Autorzy nie wierząc w możliwości skutecznego patrzenia na ręce władzy przez lokalna prasę, postawili sobie za cel prezentowanie informacji, które mogą odbiegać od tych promowanych przez władze i mogą nie być dla nich przychylne. Praca wykonywana przez autorów została zauważona przez duże media a blog stał się forum wymiany poglądów na temat działalności władz.
Mayor Watch (http://www.mayorwatch.org.uk/) poświęcony jest głównie działaniom władz lokalnych w Londynie i burmistrzowi Kenowi Levingston. Ten serwis oprócz komentarzy i opinii zawiera zbiór londyńskich aktualności i przewodnik po funkcjach poszczególnych miejskich instytucji. To nie jedyny blog zajmujący się burmistrzem Londynu. Do innych należą: Mayor of London blog (http://www.mayor-of-london.co.uk/blog/) i Anyone But Ken (http://anyonebutken.blogspot.com/).
W tym miejscu należy odnotować zjawisko powstawania po ostatnich wyborach parlamentarnych „watch" blogów, które są dedykowane nowemu rządowi. Kilka wybranych, które warto odwiedzić to: Tusk Watch (http://www.tuskwatch.pl/), Platforma Obywatelska Watch (http://powatch.blox.pl/html), Czekając na cud (http://czekajac-na-cud.blogspot.com/), Irlandia za 2 lata (http://irlandiaza2lata.org).
Po roku prowadzenia HGW Watch i opublikowania ponad 800 notek moja podstawowa rada dla osób zainteresowanych poprowadzeniem tego typu blogów to zarezerwowanie dużo wolnego czasu, szczególnie, jeżeli ktoś chce prowadzić monitoring regularnie. Ponieważ rząd i rządząca partia to bardzo obszerny temat polecałbym autorom wybranie ulubionej dziedziny i specjalizację np. bezpieczeństwo czy walkę z korupcją.
"Michał Pretm" dla projektu Polska Wybiera 2007 Warsztatów Analiz Socjologicznych i przyjaciół
autor www.hgw-watch.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (8)