Sejmik Mazowiecki głosami koalicji PO – PSL przyjął sprawozdanie finansowe za rok 2014 i udzielił zarządowi województwa z Marszałkiem Adamem Struzikiem na czele absolutorium.
Zarząd Województwa Mazowieckiego wykonał dochody w 92% (2 mld 468 mln), zaś wydatki w 85% (2 mld 506 mln). Trudna sytuacja budżetowa Mazowsza powinna skłaniać do oszczędności na wydatkach bieżących. Te jednak zostały zrealizowane niemal w 100%. Natomiast zamiast zaplanowanych niemal 900 mln na inwestycje udało się wydać ledwie 584 mln. Oznacza to, że co trzecia złotówka przeznaczona na rozbudowę infrastruktury Mazowsza nie została wydana. Mimo tego dług Mazowsza powiększył się do 1 miliarda 650 mln zł. Do tego należy dodać zadłużenie spółek należących do samorządu mazowieckiego. Sama spółka Koleje Mazowieckie zadłużona jest na ponad 400 mln złotych, zaś podległa Marszałkowi Struzikowi służba zdrowia na ponad 450 mln.
Fatalnie w roku 2014 samorząd mazowiecki kierowany przez Adama Struzika wykorzystywał środki z Unii Europejskiej. Udało się wykorzystać ledwie 62% z zaplanowanych 500 mln złotych.
Marszałek Struzik nie uważał za stosowne przedstawić sejmikowi osobiście informacji na temat wykonanie budżetu i przedstawić sprawozdania. Pod koniec debaty raczył zabrać głos ale w zasadzie tylko po to, aby zaatakować radnych opozycji i pouczyć ich o co powinni pytać, a o co nie. W zasadzie można było na przestrzeni kilku miesięcy do tego przywyknąć.
Na koniec ciekawostka. W 2014 r. Zarząd Mazowsza wydał na remonty dróg wojewódzkich 7,2 mln zł. Dla porównania – na płace urzędników wydano w tym czasie 330 mln zł. Jeżeli w tym tempie Adam Struzik będzie remontował dziurawe mazowieckie drogi, to całość zasobu (ok. 2800 km) uda się wyremontować już za jakieś 187 lat.
Dopiero co dowiedzieliśmy się od Bronisława Komorowskiego, że przeżywaliśmy ostatnio „złoty wiek”, a już Adam Struzik pokazuje nam perspektywę następnych niemal dwóch „złotych wieków”, tym razem w inwestycjach drogowych.


Komentarze
Pokaż komentarze (16)