120 obserwujących
641 notek
746k odsłon
425 odsłon

Fajdanitis stolicys - następny palec pokazany Polakom, czyli wiertło

Wykop Skomentuj8


MOTTO

"To znaczy marsz tryumfalny dla prestige’u fajdanitis poślinis, dla jego wielkości i znaczenia, natomiast umizg do jednego możliwego obecnie rządu może o worek pieniężny."

[J.Piłsudski]


Rzadkie ohydztwo. Pseudosztuka pseudoartystów pobłogosławiona przez pseudowładzę. 

Ale... zgodnie z planem. Po koszmarach schodów donikąd, czy też pomnika Gosiewskiego - ten "fuck 1920" nie dziwi. 

Można sobie wyobrazić jakie wiązanki by puścił Piłsudski pod adresem Glińskiego i reszty ferajny odpowiedzialnej za chęć postawienia tego szkaradzieństwa. Gdyby był zdenerwowany mógłby chwycić tę szkaradę u podstawy i próbować wyrwać, niczym jakiś mityczny Godziemba, czy Wyrwidąb. 

image

Zważywszy na to, kto jest autorem projektu sprawa zdaje się mieć drugie dno. Prezydent mówił, że każdy Polak ma krew żydowską w żyłach. Mirosław Nizio chyba ma jej więcej niż statystyczny Polak, gdyż dopuszczony został do prac i sukcesów  tak kluczowych, jak: 

  • projekt i realizacja wystawy głównej Muzeum Historii Żydów Polskich
  • pierwsza nagroda w konkursie na projekt Muzeum Polaków ratujących Żydów
  • projekt wnętrz biur firmy Goldman Sachs w Nowym Jorku
  • „Świętokrzyski Sztetl” – rewitalizacja synagogi w Chmielniku

A drugie dno? Bolszewizm to ukochane dziecko nacji przyjaciół. Dopuścić jakieś niekoszerne projekty, to by zaczęli "narodowie świata" (czytaj: autochtoni) wizualnie znieważać, poniżać i chełpić się. Jeszcze by strzeliło tym Polakom do głowy, że wiek XX to wiek Polaków, a przecież kapituła i jarmuła zdecydowały a Slezkine przyklepał, że nowożytność i wiek XX to "wiek Żydów". Najważniejszym wydarzeniem XX w. (a i pozostałych też) ma być wszak Holokaust, a nie żadna tam folklorystyczna bijatyka Polaków z bolszewią (wg Slezkina zrodzoną przez Żydów, a nic przecież z wybranego łona nie może być znieważane jakąś klęską, czy - nie daj boże - Norymbergą). Trzeba się było więc wkręcić Polakom w mózg wiertłem widiowym i usunąć im niczym jakiś kamień szaleństwa przekonanie o swojej ważności w historii. Ma być neutralnie i niekomunikowalnie. Tak zdecydowano. Jeśli chodzi o palec posłanki, to muszę skorygować tytuł: palec damulki był pokazany opozycji, nie Polakom. Chociaż Polakom też, ale pośrednio, gdyż sprawa dotyczyła TV publicznej, która to jest montrualnym fuckiem pokazanym Polakom. 

Zobaczmy, jak inwazję barbarzyńców na nasz kraj widzą inni. 


Warzecha: Pomnik „wiertło” jest niemal obraźliwy dla historii. Jak to możliwe?

"Chcą państwo wiedzieć, jak będą wyglądać obchody stulecia Bitwy Warszawskiej? Mogę to dzisiaj przewidzieć: nijak. To znaczy – tak jak zwykle.

 Chcą państwo wiedzieć, jak będą wyglądać obchody stulecia Bitwy Warszawskiej? Mogę to dzisiaj przewidzieć: nijak. To znaczy – tak jak zwykle.

  • · Zwycięski projekt pomnika Bitwy Warszawskiej 1920 roku jest po prostu paskudny. Wygląda jak wielkie wiertło i tak będzie powszechnie nazywany
  • · Wojna polsko-bolszewicka to jeden z tych momentów naszej historii, z których mamy prawo być ogromnie dumni. Polska uratowała wtedy Europę przed barbarzyńcami
  • · Niepojęte, dlaczego władza, która z patriotycznej retoryki robi swój znak firmowy, wydawała się zaskoczona, że w tym roku przypada setna rocznica naszego zwycięstwa nad bolszewikami

Spoglądam na projekt pomnika Bitwy Warszawskiej 1920 roku, który wygrał konkurs i ma stanąć w stolicy – na wielki, skręcony jak w paroksyzmie słup – i nie wierzę własnym oczom. W mediach społecznościowych natychmiast skojarzono projekt z wiertłem i idę o zakład, że pod taką właśnie nazwą pomnik – jeśli powstanie w tej postaci – utrwali się w powszechnej świadomości. Będzie nazywany po prostu „Wiertłem”.

Inni mają skojarzenia mniej eleganckie, zahaczające o sferę intymną. Trudno się dziwić. Ja skojarzenie mam jedno: władza, która chwali się szacunkiem dla przeszłości i przez wszystkie przypadki odmienia chwalebne epizody naszej historii, obudziła się w przeddzień 100. rocznicy wielkiego polskiego zwycięstwa ogromnie zdziwiona, że to już.

Żeby nie być niesprawiedliwym: konkursu na pomnik nie ogłosiło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ale Miasto Stołeczne Warszawa i Biuro Stołecznego Konserwatora Zabytków. W skład sądu konkursowego weszło 20 osób, w tym wiceminister kultury Jarosław Sellin, a podczas ogłoszenia wyników konkursu obecny był szef resortu prof. Piotr Gliński, który wydawał się projektem całkowicie usatysfakcjonowany.

Ale nie on jednoosobowo dokonywał wyboru. Pytanie brzmi, czy konkurs musiał trwać raptem trzy miesiące i czy centralna władza nie powinna była w tej sprawie przejawić inicjatywy przynajmniej rok wcześniej. To rzecz jasna pytanie retoryczne.

Zdecydowanie nadużywana jest w dzisiejszych czasach zasada de gustibus non est disputandum. W tym wypadku nie czuję oporów, żeby stwierdzić, że pomnik w postaci wykręconego, pokracznego słupa jest po prostu paskudny. I nie ma żadnego znaczenia, że zaprojektował go architekt, który ma na koncie dobre projekty, w tym główną wystawę Muzeum Powstania Warszawskiego.

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale