128 obserwujących
797 notek
822k odsłony
  289   3

Czas magii, czyli "Abrakadabra niewidus-kowidus"

"Czytelnicy, którzy byli ze mną przez ostatni rok, wiedzą, że zdemontowałem każdy fragment oficjalnej narracji COVID. W oparciu o fakty. Naukowo.

30 lat doświadczenia dziennikarza śledczego – zajmowałem się HIV / AIDS, Wirusem Zachodniego Nilu, SARS1, świńską grypą, Ebolą i Zika – nauczyło mnie nieomylnie czego szukać w fałszywej nauce o COVID.

Chciałbym teraz rozpatrzyć narrację COVID jako będącą okultystycznym dziełem sztuki. Oznacza to, że wciąga ono niedoinformowaną osobę w swego rodzaju inicjację, z obietnicą ostatecznego objawienia i ratunku.

Okultystyczne inicjacje są tajemnicami w tym sensie, że wierzący jest karmiony kolejnymi krokami i procedurami, których nie może pojąć lub rozumie je tylko częściowo.

Jest to celowe. Wyobraźnia wierzącego działa bez jego wiedzy. Przypisuje znaczenie faktycznemu bełkotowi.

Ale nikt nie chce się dowiedzieć, że obrazy i spekulacje, które go zajmują, są puste i jałowe. Wierzący preferuje myśli, że ceremonia ma duży ciężar gatunkowy i że na pewnym poziomie jest dla niego ważna.

Tak więc na początku, kiedy „wirus zostaje odkryty” i wprowadzona zostaje inicjacja, wyobraźnia wierzącego „zaskakuje” i czuje on, że znajduje się na nowej ścieżce doświadczenia. Jest oczarowany:

To już nie jest zwykłe życie. Stało się całkiem inne. Strach, zainteresowanie, podekscytowanie, oczekiwanie są dostępne. Tym, co dokładnie mają sprowokować okultystyczne inicjacje jest wyolbrzymione poczucie możliwości. Ordynariusza nie ma.

„Naukowcy odkryli nowego wirusa, który wywołuje epidemię”. Znaleźli wirusa? Co to znaczy? Wirus został wyizolowany. Co to znaczy? Wirus został zsekwencjonowany. Co to znaczy? Wierzący może automatycznie stosować swoje własne obrazy, myśli, doznania i uczucia do tej tajemnicy.

A cały „proces wykrywania wirusów” odbywał się za zamkniętymi drzwiami, w obiektach o wysokim poziomie bezpieczeństwa, w sanktuarium, w którym mogą działać tylko kapłani. Ponieważ posiadają magię.

Znaleźli wroga.

Następnie pojawia się nowy kawałek magii. Test. Kapłani wymyślili bardzo złożony system układania i pocierania amuletów, aby wykryć obecność wirusa u człowieka.

Jak tego dokonali i to tak szybko? Poprzez WZMOCNIENIE. Istota próbki pobranej od pacjenta - sama w sobie będąca tylko początkowym krokiem - jest tak mała, że żaden mikroskop nie jest w stanie jej zarejestrować. Jednak poprzez kolejne serie „podwojeń” okaz zostaje przekształcony w widzialny obiekt.

Wierzący podejmie ten test (PCR). Kolejny krok na drodze.

Mniejszy kapłan ogłosi wierzącemu wynik próby. Pozytywny lub negatywny. Teraz dociera do nas znaczenie słowa „wirus”: zainfekowany lub niezainfekowany. Tak czy inaczej, inicjacja trwa.

W przypadku zarażenia pojawią się mikstury. „Antywirusy”. Wentylatory, aby przynieść to, czego wierzący może nie być w stanie zapewnić sobie: tchnienie życia.

I tak, jednym z możliwych rezultatów jest śmierć. To nie jest powierzchowna inicjacja. Stawka jest wysoka, bardzo wysoka.

Dochodzimy oczywiście do maski. Tożsamość wierzącego będzie chroniona. Maskowanie sprawia, że staje się on anonimowym członkiem bardzo dużej grupy - wszyscy przechodzą tę samą ceremonię i wymuszają ją na innych. Sekretne stowarzyszenie.

Maskowanie tradycyjnie jest cechą również przestępców. (Dreszcz wyjętego spod prawa.)

Maskowanie wymazuje również tożsamość. Wierzący może odnaleźć siebie (wyobrazić sobie) jako nową osobę.

Maskowanie obejmuje znaczenie składania ofiary. „Eliminuję to, kim byłem, dla Sprawy”.

Maskowanie wprowadza akcent upokorzenia, poczucia winy i dumy. Wszystkie standardowe elementy inicjacji.

Dystansowanie zapewnia „niezbędną izolację”, więc proces inicjacji jednostki może przebiegać bez przeszkód. Dystansowanie (jak maskowanie) oddziela Czyste od Nieczystego.

Lockdown to dalsza izolacja. Oderwanie się od wpływów świata zewnętrznego i jego rozproszeń. „Mnich w swojej celi”. Wielka ofiara złożona ze zdobywania środków finansowych w celu osiągnięcia czystości. Rezygnacja ze zwykłej pracy (zatrudnienia) w wyższym celu; oczyszczenie.

I wreszcie ratunek i objawienie - szczepionka. Zastrzyk. Transformacja komórek ciała, które teraz produkują białko, które stymuluje działanie układu odpornościowego; białko, które w zwykłych okolicznościach nigdy by nie powstało. Cud.

Osiągnięto odporność i czystość. Status elitarny uzyskuje się poprzez przejście całego poprzedzającego rytuału. Tworzony i zapisywany jest dokument (certyfikat odnowy biologicznej). Wtajemniczony może teraz ponownie wkroczyć do świata. Został stworzony na nowo.

Jeśli cierpiał z powodu zastrzyku… cóż, to była część tego, co musiał znieść. Jeśli umarł, to też było „godne”. Ofiara na ołtarzu Grupy.

Oczywiście ta inicjacja COVID nie oznacza ŚWIADOMEJ okultystycznej ceremonii. Osoba nie powinna wiedzieć, że jest w sekcie. Wyczuwa przebłyski i strumyczki rytuału. Pływa wśród nich. Niewiele wie, ale CZUJE.

Jak w przypadku każdego okultystycznego procesu, rzeczywistość jest dla niego stwarzana. Celem wszystkich kroków na drabinie do odkupienia jest: stłumienie własnego twórczego ognia osoby, dzięki któremu może ona swobodnie wymyślać własną przyszłość.

W efekcie kultowi artyści mówią: „Nie tworzysz własnego obrazu; nasz obraz cię tworzy”.

Poprzez rzekomą „naukę” wirusologii (fałszywe wyizolowanie, fałszywe zsekwencjonowanie) i udawaną „naukę” wakcynologii (fałszywa odporność), państwo – które i tak samo w sobie jest już bytem autorytarnym - staje się tutaj kultem.

Wykluczone jest priorytetowe prawo (Konstytucja); rzucona jest na nie anatema. Nie uwzględniało nowego wielkiego wroga: wirusa. „Bezustanna czujność sprawowana przez ludzi jest ceną wolności” otrzymuje brzmienie: „Wieczny wirus żąda ograniczenia wolności”.

„Nauka” to tylko przykrywka, która skrywa zachętę do wkroczenia w okultyzm i do poddania się hipnozie."

Źródło: https://blog.nomorefakenews.com/2021/03/24/the-covid-narrative-as-an-occult-work-of-art/


Lubię to! Skomentuj7 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale