Blog
"One can't prevent useful idiots from being idiots."
wawel
wawel tworzenie posągów myśli
74 obserwujących 332 notki 318492 odsłony
wawel, 29 grudnia 2016 r.

ZAMACH STANU CZYLI METODA TRÓJEK SEGMENTOWYCH - anatomia rewolt

Każda grupa udaje, że nic nie wie o tym, iż jest częścią struktury składającej się z wielu grup o cząstkowych, partykularnych celach. Udawanie jest łatwe i przekonujące, gdyż wiele jednostek przeszło wcześniej selekcję negatywną i testy podległości. Każda grupa twierdzi, iż działa spontanicznie i nie synchronizuje swoich działań z innymi grupami, segmentami. Wszyscy twierdzą, że nie dążą do tego, do czego podświadomie i świadomie dążą (zamach stanu, odsunięcie od władzy, destabilizacja, re-mafizacja państwa).

 

Podstawową strukturą rewolty konspiracyjnej (kompartmentalnej, składającej się z segmentów o b.dużym stopniu niezależności działania i formułowania celów) jest troistość. Triada: Liderzy-Grupa wsparcia-Masa uliczna.

Skład kompartmentu „Liderzy”: PO, Nowoczesna, wierchuszka KOD-u, emeryci LWP, SB, MO, różowa Solidarność.

Skład kompartmentu „Grupa wsparcia”: Krytyka Polityczna, krąg Michnika, młodzieżówki PO, .N, anarchiści, antyfaszyści, stowarzyszenia i fundacje „wolnościowe”, "antydyskryminacyjne", spora część "samorządowych", ZNP, Stowarzyszenie "Iustitia", Fundacja Batorego.

Skład kompartmentu „Lud”: ideowi i zmanipulowani zwolennicy KOD-u, biurokracja, resortowe rodziny, ofiary TVN-u, nastraszeni nauczyciele, kobiety etc. Kompartment „Lud” ma minimalną możliwość formowania celów ruchawki do której jest używany.  Taka jest struktura horyzontalnej triady.

Oczywiście jest też wymiar wertykalny. Ponad w/w trzema segmentami na Poziomie Wykonawczym istnieją na wyższym poziomie (Poziomie Sterowniczym) także trzy segmenty (zob. diagram) [Uwaga do diagramu: poziom 2-segment 2 zawiera wpis: FSB, biorąc pod uwagę specyfikę "rezerwatu legnicko-dolnośląskiego" winno tam, oczywiście, być także (a może głównie) post-GRU i post-STASI].  

 

Nadzorcy etapów pośrednich całej złożonej operacji są w cieniu. Przyłapani (Diduszkowa) mówią tylko o swoich cząstkowych celach (swoboda wyrazu, demokracja, różnorodna kultura etc). Mówienie przez zdemaskowanych induktorów tylko o szczegółowych celach („wolność mediów”, „państwo otwarte”, „obrona różnorodności”, „obrona niezawisłości sędziów” etc.) stanowi zasłonę dymną, by opinia publiczna nie zorientowała się, iż mamy do czynienia z wielopoziomową i wieloetapową kombinacją operacyjną o nazwie „destabilizacja ku restauracji państwa mafijnego”.

Nadzorcy poziomu przedostatniego od góry są częściowo znani (kiedyś Sachs, Kulczyk teraz Soros, Smolar, Fogelman, KE, Gazprom, Michnik oraz dziesiątki podobnych podmiotów i ponadnarodowych lobby synchronizujących swoje działania lub nie). Nie obawiają się jawności – gdyż mają opanowaną sztukę ewokowania międzynarodowego wsparcia i krycia się za szczytnymi hasłami (otwartość, demokracja, humanitaryzm itp.). Są jeszcze nadzorcy z ograniczonym zakresem działań i wiedzy o całości kombinacji, aczkolwiek stanowiący ważny czynnik w chwilach przełomowych dla rozszerzania destabilizacji na teren całego kraju. Rekrutują się oni ze środowisk zaatakowanych osobiście przez powrót praworządności, jak np. prezydenci Warszawy, Gdańska. Włączając się w kombinację są wyjątkowo aktywnymi i zmotywowanymi aktorami, gdyż wchodząc „na barykady” ruchawki walczą dosłownie o swoją skórę (Warszawa, Gdańsk).

 

Hasła „wolność, równość, demokracja” odpowiedzialne za „osłonę ideolo” faktycznie są tautologiami, odsyłają tylko jedno do drugiego umożliwiając podstawianie pod nie dowolnych interesów grupowych i jednostkowych. Legendują humanistycznie bunt przeciw praworządności. Wolność wywodzona jest z równości i demokracji, równość z wolności i demokracji, demokracja z równości i wolności. Faktycznie są one tylko numerami sektorów w określonej totalnej (globalnej, totalitarnej) wizji.

Lud rewoltujący czyli wspierający (parotysięczny) nie wie nic o kombinacji, strukturze i celach. Jest „mięsem armatnim presji ulicy” poprzetykanym wtyczkami animatorów wyższego segmentu lub wyższego poziomu.

Lewacy młodociani, uliczni i ratuszowi ("użyteczni" jako narzędzie) nie wiedzą nic o kombinacji i strukturze realizują tylko swój, wąski cel (za wyjątkiem przywódców takich organizacji jak Krytpol, Antifa, Obywatele RP, Zmiana, którzy mają już trochę szerszy ogląd, aczkolwiek oczywiste jest, iż nie jest to pełna znajomość).

Spośród kompartmentu społecznego (politycznego, partyjnego, kratycznego – czyli aspirantów do władzy zespolonych z kombatantami władzy) nieliczni znają kombinację, strukturę i cele.

Ponieważ w każdym elemencie segmentu (kompartmentu) zgodnie z prawem fraktalizacji obowiązuje analogiczna struktura jak na poziomie trójek – to i w każdej partii (grupie kombatantów władzy etc.)  są trzy warstwy: lud, "kaowcy" (średnio zorientowani „idealiści”) oraz zarządcy (Schetyna, Kijowski etc). Może to być przyczyną problemów (konflikt endogenny, schizma partyjna – młodzież partyjna chce okupować Sejm jeszcze miesiąc, żeby budować swoją pozycję - starzy liderzy, widzą, że już pora kończyć kolejny z falstartowych buntów). Na poziomie najniższym są jeszcze (niczym wolne elektrony) osoby-symbole całościowych lub częściowych buntów (najzwyklejsi, drobni prowokatorzy). Rekrutuje się ich lub sami się... rekrutują z powodu ich zwichrowanej "ambicji" (Wałęsa, Rzepliński etc.). Ważne jest, by te "ikony prowokacji" nie były pomijane przez wymiar sprawiedliwości, jeśli przekraczają prawo. Ma to duży walor edukacyjny dla zwykłego obywatela.

Liderzy drugiego (wtórnego) kompartmentu, tzw. wtyczki kastowe (Sierakowski, Broniarz, Prezes "Iustitia" Markiewicz, Hartman) czasem pozwalają sobie na jawność [Sierakowski – 90% moich dotacji pochodzi z zagranicy (...)] nie skrywając wyższego, Trzeciego poziomu  (sponsorów i animatorów, „biznesmenów”, "filantropów" (kiedyś np. Kulczyk), fundacji, frakcji brukselskich etc.), by podnieść swą rangę (syndrom oficera czasem stawiającego się generałom, by przypominać wierchuszce, że nie jest zwykłym podoficerem). Do mediów, oczywiście, wysyła się jednostki z niższych poziomów „partyjnych” nie mające świadomości o zakresie operacji, w którą się ich włącza. Posługiwanie się „niewtajemniczonymi” szeregowcami (np. zatroskane monologi Kierwińskiego w TVN24) ma wytwarzać u zwykłych obywateli wrażenie, iż realizowana pełzająca rewolta jest niegroźną korektą demokracji a nawet... jej obroną. Jest to skuteczna manipulacja, gdyż zwykły obywatel zwykle jest powierzchowny i nie docieka.

Ciekawą specyfiką nowoczesnych ruchawek ulicznych jest konieczność składaniu hołdu wobec legalności (muszą posługiwać się podmiotami prawnymi, fundacjami, stowarzyszeniami, partiami, muszą zgłaszać z wyprzedzeniem demonstracje, rozliczać się etc.). Uchronienie zdrowia organizmu społecznego przed przewlekłą anarchizacją jest więc stosunkowo proste, wymaga tylko woli politycznej i konsekwencji oraz uformowania propaństwowego prawa.

Czasem animatorzy anarchizujących ruchawek rzucają do boju oddziały wnoszące w przestrzeń publiczną elementy zachowań terrorystycznych (popularnie nazywanych „bolszewickimi”). Kiedyś funkcję tę pełnili „znajomi Palikota”. Obecnie degradacja mas partyjnych PO i .N jest tak daleko posunięta, iż pojedyncze jednostki z tych ugrupowań inicjują „zachowania bolszewickie” (terroryzm light) już nawet bez pomocy kręgów byłych pracowników służb cywilnych i wojskowych. Zachowanie takich „posłów” jak Radziszewska, Nitras, Wilczyński podpada pod tę kategorię. Jest to groźne novum w polskiej przestrzeni społecznej i dziejach naszego, nowożytnego parlamentaryzmu i musi zostać osądzone oraz publicznie, ze szczegółami, aż do znudzenia – zaprezentowane zwykłym obywatelom. Puszczenie płazem wypowiedzi będących na granicy wzywania do przemocy na ulicy oraz do buntu w resortach siłowych (Komorowski, Wałęsa, Żakowski etc.) będzie błędem strategicznym. Brak radykalnego napiętnowania bolszewizującego sznytu nihilistów podających się za obywateli jest brakiem wyobraźni.

Trójki najniższego poziomu muszą zachowywać wobec poziomu wyższego skrytość swoich celów (Hadacz nie powiedział Komorowskiemu, po co przychodził na zadymy, Scheuring-Wielgus nie powie Petru o głównym swoim motywie i problemie, którym jest podniesienie samooceny, Diduszko nie ujawni mediom,  dlaczego musiał słuchać żony i fabrykować symboliczną dla „Die Linke” fotografię etc.). Na najniższym poziomie („suweren”) motywacje osób są często psychologiczne (ekspresja zaburzonej osobowości, chorobliwa, bezpodstawna ambicja, żądza sławy, narcyzm, ADHD humanitarne etc.), gdyż ludzie ci są wykorzystywani jako narzędzia operacji planowanych dwa poziomy wyżej, nieznanych im samym i zresztą będących poza zakresem ich pojmowania. Z drugiej zaś strony ani Soros, ani Smolar, ani wywiad rosyjski nie zwierzą się posłowi Szczerbie (Kierwińskiemu itp.) ze swoich celów, choć gra on w ich orkiestrze lub kolektywie.  Utrudniona jest więc wewnątrzsegmentowa i międzypoziomowa komunikacja i synchronizacja działań. Powoduje to, iż struktura jako całość działa często niesterownie i nieprzewidywalnie dla samej siebie. Zdolna jest jedynie do krótkotrwałych sukcesów i fajerwerków i nieraz doprowadza do skutków przeciwnych do zamierzonych. Tak najczęściej bywa w ruchach bazujących na instynktach, ruchach  pozbawionych celów moralnych, celów autentycznie wspólnotowych, celów niemafijnych.

Naprzemienne impet i panika wewnątrz rewolt rzucają się w oczy dla postronnego obserwatora, podobnie, jak to bywa w przyrodzie w przypadku ruchów stad. Rewolucja (czy też raczej „rewolta”) posługująca się przemocą i niespójna z dobrem narodowej wspólnoty przegrywa zwykłą koleją rzeczy, chyba że 3 swoje pseudohasła (będące wypadkową 1.interesów, 2.głupoty i 3.deficytów emocjonalnych) zamieni na jawne już jedno hasło utrzymywanego permanentnie terroru (bolszewicy, Korea Płn., etc.). Jednak kosztem takiej drogi jest izolacja społeczności międzynarodowej będącej mimo wszystko wypadkową mediany etycznej państw danego kręgu cywilizacyjnego, czyli instynktownie nie tolerujących mafijnie ufundowanych państw.

Naprzemienność impetu i paniki u rewolucjonistów z bożej łaski może dezorientować obserwatora lub grupę zaatakowaną czy mieszkańców pobliskiego osiedla. Dezorientacja osłabia zdolności zaatakowanych do odwrócenia i wygaszenia impetu stada. W rzeczywistości, gdy zaatakowani opanują swoje naturalne emocje uświadamiają sobie, iż ani impet, ani amok takiego stada nie są tak groźne, jak wyglądają, gdy z chrapów wydobywa się para i parskanie, ani panika stada nie jest tak bezpieczna, jak wtedy, gdy ono się pasie. W ruchawkach próbujących rewoltować często przypadkowy zbieg okoliczności wygląda na celowy zamiar i plan. Może to być złudzenie, gdyż elementem „kierowniczym” w rewoltach anarchizujących jest… chaos, co z zewnątrz może sprawiać wrażenie „gotowości na wszystko”, determinacji etc. Owa nieprzewidywalność wynikająca z mentalnego chaosu rewolucjonistów i z immanentnego chaosu organizacyjnego (nihilizm metodologiczny „rewolucjonistów”) czasem może sprawiać wrażenie groźnego, dalekosiężnego planu, ale może być to tylko pozór. Najczęściej zwykłe uszczelnienie procedur, instytucji i zastosowanie aktualnego prawa – ucisza „chaotów” (die Chaoten) i gorączkę ich „umysłów”. Im prędzej i na wcześniejszym stadium daje się odpór anarchizacji oraz wprowadza się prawno-instytucjonalne zabezpieczenia przed anarchizacją – tym lepiej. Jak widać metoda trójek segmentowych (tzw.konspira) daje na krótszą metę przewagę, jednak jej minusy powodują krótką żywotność odgórnie indukowanych ruchawek anarchizujących. (Nawiasem mówiąc, cała "druga Solidarność" była sterowaną konspirą segmentową). Dużym plusem dla praworządnego państwa jest odsłonięcie się „punktów wrażliwych” w wyniku spalonej, przedwczesnej rewolty (seria awarii informatycznych i informacyjnych w dn 16-18.12.2017 i polski wątek berlińskiego zamachu). Wszystkie gniazda wsparcia, które się ujawniły przez te kilka dni, powinny być rozpracowane i zabezpieczone trwale na przyszłość.

Jednak trzeba być świadomym, że coś rozpoczęte jako anarchizująca ruchawka może przybrać bardziej groźne formy w przypadku błyskawicznego wsparcia międzynarodowych pół-mafijnych lobby i na skutek wybudzania kolejnych szeregów śpiochów agentury obcych wywiadów oraz agentury wpływu. Oczywiście po poronionym, przedwczesnym ogłoszeniu początku rewolty odsłaniającym część metod i niejawnych kadr będą się mnożyły wypowiedzi uczestników tej ruchawki bagatelizujące to, co przez chwilę wypłynęło na jaw. Zatroskana maskirowka. Aż do następnego razu... Do następnego ujawnienia. Taka jest logika konspiry nihilistycznej. Tymczasem prawda jest taka, iż na krótką chwilę „stały się jawne zamysły serc wielu”.

Istnieje zbiór wspólny psychologii tłumu i stada zdominowanego przez reakcje instynktów. Nie porównuję tu ludzi ze zwierzętami, tylko aspekty fukcjonalne zachowań wielojednostkowych grup. W ogóle możemy tu mówić o znaczących analogiach kompleksów zachowań na trzech różnych poziomach „rozwojowych” (ewo-, inwolucyjnych): 1.stado, 2.rewolucyjny tłum i 3.zbiorowość mafijna. W dużych  zbiorowościach ludzkich występują wszystkie trzy syndromy zachowań, aczkolwiek najczęściej są to ich mutacje występujące sporadycznie i w skali mikro (tratowanie ludzi podczas rozpoczęcia wyprzedaży w marketach, stadionowe burdy, świąteczne zakupy, spiski, kliki i koterie w obrębie jednego zakładu pracy, jednej partii a nawet jednej rodziny etc.).  Wszystko to jest w sposób oczywisty atawistycznym obciążeniem naszego, ludzkiego genotypu, jego antycywilizacyjnym komponentem. Niestety, niektóre zapóźnione kręgi kulturowe i cywilizacyjne popadają w wyżej wymienione stany, lub czynią sobie z nich wręcz tradycję kulturową w stopniu dominującym model personalistyczny. Prewencją kultur personalistycznych względem kultur atawistycznych (animistycznych) jest prawo państwowe, prawo handlowe, prawo karne i prawo międzynarodowe oraz zdrowa struktura państw (fachowe, sprawne służby, jasny profil ideowy państwa, etyczność i fachowość urzędników oraz palestry, poczucie odpowiedzialności polityków za wspólnotę (tzw. „państwowcy”), niski lub spadający stopień korupcji, edukacja zdrowa i logicznie połączona z profilem państwa, instytucja warunkowego przyznawania obywatelstwa (przykład wysoce zaawansowanej ochrony wspólnoty państwowej i narodowej przed anarchizacją wnoszoną przez obcy element cywilizacyjny to polityka imigracyjna państwa Izrael).

Czy pucz 1000 kanapek był czymś poważnym (możliwe symptomy powagi sytuacji: dywersja, awarie w podmiotach tele-informatycznych, udział służb i wybudzanie śpiochów („Forbes”- śpioch znany wcześniej z azefowskiej akcji „Espresso” na Ukrainie i wielu innych śpiochów), czy typową improwizowaną imprezą anarcho-lewacko-internacjonalistyczną (trockizm wieku przejściowego, „impra-impro”) w obrębie – by tak rzec - poetyki fragmentu i filozofii nieokreśloności? Niektórzy tragizują, inni lekceważą. Cóż, to było coś, jak włoski burdel przyfrontowy w teatrze trwającej od kilkudziesięciu lat wojny informacyjnej. A burdel, jak to burdel. Można się przestraszyć i uciec (jak Kierkegaard), można się zabawić i można też zarazić czymś uprzykrzającym życie. Wszystko zależy od posiadanych zasad i… doświadczenia. Najlepiej jednak będzie zaczerpnąć naukę i zapobiec repetycji.

Podległość jednostki prawom psychologii stadnej – w świecie zwierząt zwiększa szanse przeżycia danej grupy, w świecie ludzi przeciwnie – wspólnota zdominowana przez reakcje stadne  zwiększa szanse przeżycia swoich wrogów wewnętrznych i zewnętrznych i bycia infiltrowanym przez nich. Wspólnota zdominowana przez reakcje stadne (narzucane przez model rządzenia lub przez sztucznie inkorporowane a-personalistyczne i anarchizujące grupy ideowe, ludnościowe, religijne) – zmniejsza swoje szanse na przetrwanie poprzez zabójczą anarchizację relacji pomiędzy wszystkimi członami wspólnoty państwowej („walka klas”, antypaństwowość kast – np. kasty prawniczej). Anarchia niszczy organiczność i „ułatwia” danemu organizmowi społecznemu utratę dużej części niezależności i samodzielności (we wszystkich wymiarach: kulturowym, ekonomicznym, państwowym i duchowym), dlatego była anarchia zawsze ulubionym narzędziem ataku ideowego agresywnych i rabunkowych imperiów, państw i nacji. Podatność na anarchizację oraz stopień zdolności do przeciwstawienia się jej jest głównym indeksem zdrowia i bezpieczeństwa państwa. Istnieje jeszcze taka, znana zależność, iż jednostki o kompartmentalizacyjnej strukturze umysłu1) w stopniu lawinowym mogą przyczyniać się do przybrania przez państwo jednego z trzech patologicznych kształtów: 1.stadnego, 2.permanentnie rewolucyjnego lub 3.mafijnego. Z przypadkiem skrajnym mamy do czynienia, gdy  ludzie o rozczłonkowanej strukturze umysłu stanowią większość elit danego państwa. Dlatego jest czymś niezbędnym dla zdrowia państwa ograniczać udział tego typu ludzi w kręgach decyzyjnych i wykonawczych w obrębie aparatu państwowego poprzez rozumnie prowadzoną politykę informacyjną i edukację historyczną oraz przez wykształcenie sprawnego aparatu wymiaru sprawiedliwości. 

Przypisy:

1) “Kompartmentalizacja” jest strukturą umysłu pod pewnymi względami przypominającą umysły ulegające paranoi lub schizofreniczne – brak komunikacji i synchronizacji pomiędzy dość złożonymi, lecz niekomunikującymi się ze sobą sektorami  umysłu. Może być uważana jako choroba lub wrodzona albo nabyta wada strukturalna (dysfunkcja lub wakat elementu jednoczącego i autokontrolnego). 

Lektura uzupełniająca:

1. PAŃSTWO PRAWA - wziątki, haki, przezor, proposi i palestra.

(Tekst napisany przed ponad 5 laty. Wtedy chodziło o ujrzenie natury państwa bezprawia. Teraz jesteśmy na następnym etapie – etapie budowy zdrowego państwa. Inne były wtedy zagrożenia, inne dziś. Dziś kwestią są konwulsje bezprawnej, zakorzenionej struktury.)

2. O KLIKACH I WARCHOLSTWIE

3. Sprawiedliwośc jest czymś zupełnie innym niż równość

Opublikowano: 29.12.2016 20:56.
Autor: wawel
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Uszanować chciałbym Niebo, Ziemi czołem się pokłonić, ale człowiek jam niewdzięczny, że niedoskonały... =================================================== Nagroda Roczna „Poetry&Paratheatre” w Dziedzinie Sztuki ♛2012 - (kategoria: poetycki eksperyment roku 2012) ♛2013 - (kategoria: poezja, esej, tłumaczenie) za rozpętanie dyskusji wokół poezji Emily Dickinson i wkład do teorii tłumaczeń ED na język polski ==========================
❀ TEMATYCZNA LISTA NOTEK ❀
F I L O Z O F I AAGONIA LOGOSU H I S T O R I A 1.Ludobójstwo. Odsłona pierwsza. Precedens i wzór. 2. Hołodomor. Ludobójstwo. Odsłona druga. Nowe metody. 3.10.04.2011 WARSZAWA, KRAKÓW –- PAMIĘĆ I OBURZENIE=======image ================ P O E Z J A 1. SZYMBORSKA czyli BIESIADNY SEN MOTYLA 2. Dziękomium strof Strofa (titulogram) 3.Limeryk 4.TRZEJ MĘDRCOWIE a koń każdego w innym kolorze... 5.CO SIĘ DZIEJE H U M O R -S A T Y R A -G R O T E S K A -K A B A R E T 1.KSIĘGA POWIEDZEŃ III RP czyli ZABIĆ ŚMIECHEM 2.KABARET TIMUR PRZEDSTAWIA czyli Witam telefrajerów... 3.III RP czyli Zmierzch Różowego Cesarstwa 4. Biłgoraj na tarasie - SZTUKA PRZETRWANIA DLA ELYT Z AWANSU 5.MANIFEST KBW czyli Kuczyński, Bratkowski, Wołek 6.SONATA NIESIOŁOWSKA a la Tarantella czyli KOLAPS STEFANA 7.Transatlantyckie - orędzie Bronisława Komorowskiego W Ę G R Y 1.WĘGRY, TELEWIZJA, KIBICE 2.GALERIA ZDJĘĆ węgierskich 3.ORBAN I CZERWONY PRĘGIERZ M U Z Y K A 1.D E V I C S 2.DEVICS - druga część muzycznej podróży... 3.HUGO RACE and The True Spirit 4.SALTILLO - to nie z importu lek, SALTILLO - nie nazwa to rośliny 5.HALOU - muzyka jak wytrawny szampan 6.ARVO PÄRT - Muzyka ciszy i pamięci 7. ♪ VICTIMAE PASCHALI LAUDES ♬

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Wiem o tych wszystkich niuansach. Pierwsza wersja notki była o wiele dłuższa i przepełniona...
  • @izaluka To chyba Pieronek pierwszy wyskoczył z tymi parafiami. Pewnie, że to manipulacja....
  • Gości-ości-ści sci-fi

Tematy w dziale