Gorące tematy:

121 obserwujących
593 notki
695k odsłon
1425 odsłon

„Antysemita”=”wróg ludu”, czyli wymyślili Żydzi, udoskonalili neomarksiści, też Żydzi

Wykop Skomentuj25

SPIS TREŚCI 

1. HISTORYCZNE ŹRÓDŁA REWOLUCYJNEGO POJĘCIA „ANTYSEMITYZM”

2. JUDAIZM, TALMUDYZM I SYJONIZM JAKO ŚRODOWISKO POWSTANIA TERMINU ANTYSEMITYZM

3. „SŁOWA PIĘTNUJĄCE” JAKO GŁÓWNA BROŃ INFILTRACJI MEDIÓW I JĘZYKA PRZEZ MARKSIZM KULTUROWY


1. HISTORYCZNE ŹRÓDŁA REWOLUCYJNEGO POJĘCIA „ANTYSEMITYZM”

 

Termin „antysemityzm” nie spełnia warunków, standardów pojęcia rozumnego, jasnego, zdefiniowanego. Słowo to służy głównie walce politycznej i cywilizacyjnej, wyodrębnieniu (wyłowieniu), wykluczeniu i oskarżeniu przeciwnika politycznego, kulturowego, religijnego, ekonomicznego lub po prostu przeciwnika w dowolnej dyskusji. Wielość i płynność znaczeń dowolnie dobieranych przez oskarżającego o antysemityzm czynią z tego terminu klasyczny przykład tzw. pojęcia-worka, pojęcia z gumy lub – jak mówią Niemcy – pojęcia gąbki. Takie obrazowe nazwy oddają tylko część specyfiki tego terminu językowego, bo przecież nikt o zdrowych zmysłach nie nazwie go pojęciem. O wiele pełniejsze analogie „antysemityzmu” możemy znaleźć w nowożytnej historii. Będzie nim propagandowy i pseudoprawny pogardliwy termin „wróg ludu” legitymizujący używanie przemocy wobec dowolnie wybranej osoby lub grupy osób, używany na masową skalę 2 razy w historii: przez francuskich rewolucjonistów (ennemi du peuple) oraz przez bolszewików (bраг народа).

 

Cechą gatunkową tego terminu jest to, iż osoby nim określone nie są w staniu mu zaprzeczyć żadnym ze znanych  sposobów (intelektualnym, prawnym). Mimo że jest tylko słowem, ma on rangę piętna niezmywalnego, klątwy nie do zdjęcia, dlatego może być nazwany „słowem-czynem”, „słowem-działaniem”, „słowem-aktem”, analogicznie jak to było w magii antycznej.


Używany był więc przez władzę rewolucyjną dla określenia swojego przeciwnika politycznego. Każdy tak nazwany stawał się wrogiem i tym samym władza uzurpowała sobie prawo („prawo pozaprawne”) do stosowania wobec niego nadzwyczajnych i surowych środków. Jak zwięźle ujmuje to Wikipedia: „W ten sposób osoba okrzyknięta wrogiem ludu mogła stać się celem represji ze strony rewolucyjnego państwa, stosowanej prewencyjnie dla zapobieżenia potencjalnym wrogim aktom”. Ważne jest, iż termin ten może, lecz nie musi być terminem ujętym w obowiązującym prawie. Dlatego też rację ma Norman Finkelstein, odważny żydowski uczony, który ukuł minidefinicję: „antysemityzm” to broń polityczna (i źródło dochodów z przemysłu holokaust - jak opisał w innym, niż wspominane przez mnie dziele).

 

We Francji podczas Wielkiej Rewolucji Francuskiej stał się terminem prawnym (karanym śmiercią)  dopiero po kilku latach używania. Przyspieszone postępowanie dla wszystkich „wrogów ludu” przed Trybunałem Rewolucyjnym przebiegało bez sporządzania pisemnego wyroku i bez możliwości apelacji.  W ZSRR był w powszechnym użyciu propagandowym, chociaż w prawie nie występował jako odrębny typ przestępstwa. Był natomiast nadrzędną kategorią nazywającą wroga, do której  zaliczano wszystkie osoby skazane z tzw. politycznych artykułów kodeksów karnych obowiązujących w ZSRR.

Widzimy tu wiele wspólnych cech gatunkowych dla pojęć „wróg ludu” i „wróg Żydów”, czyli„antysemita”: a) daleko posunięta uznaniowość w określeniu, kto jest „ludem” i kto jest „Żydem”i czym jest „wrogość” b) funkcjonowanie pozaprawne (z mocy "wyższej instancji") c) nadrzędność kategorii „wróg ludu” i „antysemita” d) brak szczegółowego uzasadnienia uznania winy bycia „wrogiem” e) brak możliwości jakiejkolwiek apelacji f) zastosowanie przemocy fizycznej lub semantycznej g) prewencyjność represji (wyraźny rys tradycji judaistycznej, gdyż pierwszy „wróg ludu” – Haman z Księgi Estery, jego synowie oraz 75 tys. Persów zostają „prewencyjnie ukarani” śmiercią, wniosek z tego, że Żydzi opór przeciw ich nieintegrowaniu się nazywają... spiskiem albo... sprzyjaniem teoriom spiskowym, wielce to sprytne h) nadzwyczajność środków represji i) nadużywanie propagandowe.

Język rosyjski naprowadza nas bezpośrednio na skojarzenie terminu „wróg ludu” z „antysemitą” jako wrogiem Żydów, ponieważ zarówno w zwrocie „wróg ludu” jak i w nazwie „naród wybrany” mamy w tym języku to samo rosyjskie słowo: народ. Uzyskujemy więc pokrewne nazwy: wróg narodu i naród wybrany, co nasuwa niebanalne skojarzenie na temat możliwego, prawdziwego znaczenia słowa „antysemita”, czyli że  „antysemita” to po prostu „wróg narodu wybranego”, czyli wróg samej idei wybraństwa. Natomiast przyczyną nadania słowu „antysemityzm”, wyjątkowego znaczenia w skali globu, a co za tym idzie objęcia nadzwyczajną ochroną jednego tylko z narodów i jednej religii jest oczywistym skutkiem uroszczeń wielkościowych, które są rdzeniem żydowskiej tożsamości oraz jest przejawem... dyskryminacji wszystkich pozostałych nacji i wyznań. Dlatego też narody nie akceptujące z powodów pryncypialnych jakiejkolwiek nacjonalistycznej manii wielkości powinny dążyć i będą zdążały do unikania posługiwania się słowem „wróg narodu (wybranego)”, czyli słowem "antysemita".  

Wykop Skomentuj25
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale