124 obserwujących
570 notek
673k odsłony
5015 odsłon

Islam kontra Zachód - wojna cywilizacji

Wykop Skomentuj11

[ci, którzy czytali tekst z 21.07.2017 "Islam kontra Europa, czyli niewidoczna armia migrantów"  

mogą zacząć czytać dzisiejszy tekst od rozdziału 10. zatytułowanego "Zawistny Bóg"]


Przychodzą do nas po pieniądze, jedzenie i dobra materialne odrzucając pełnym pogardy spojrzeniem nasze prawa, obyczaje, wierzenia, zasady moralne. A przecież te wszystkie dobra, do których ciągną jak do należnego im miodu wynikły z wieków naszej pracy i trwania przy naszych prawach, obyczajach, wierzeniach i zasadach moralnych, czyli z tego wszystkiego, czym gardzą i co imamowie nakazują im podważać i niszczyć. Jakimi słowy trzeba nazwać takie postępowanie? Przychodzą na gotowe, czyli zbierać owoce i zaraz po przyjściu podcinają korzenie drzew, których owoców nachalnie żądają. Jak się taka postawa nazywa? Może po prostu جهاد?


WSTĘP


Dziwny mamy czas – pasterze porzucają swoje owce, zwykli ludzie muszą bronić wykorzystywania ewangelii przez niewierzących kierowanych głównie obłudą i interesem, czasem ignorancją.

Zwykły, szary, szeregowy chrześcijanin musi pouczać... biskupa służącego „władcom tego świata”, zwykły wierny wierzący w Chrystusa znienawidzonego przez muzułmanów i ich świętą księgę musi pouczać ich, muzułmanów o tym, czym w swej istocie jest ich wiara i święta księga, jak puste i groźne one są i jak prowadzą do nieszczęść nawet dla nich samych, do niekończących się bratobójczych wojen (szyitów i sunnitów itd.) kończących się inwazją ekonomiczną ofiar tych wojen na... „szatański, niewierny” Zachód. A uchodźców z tych wojen wzbudzanych przez wojenną, morderczą, agresywną i nienawistną logikę [Koranu] nienawiści do niewiernych – ratować mamy... my, po to, by w innym zakątku świata wg tej samej logiki mordowali tysiące nas za samo noszenie krzyżyka na szyi. Czyż ktoś tu z nas nie robi wariata? Czy to nie jest obłęd? Zaniechaliśmy chrześcijańskiej pedagogiki. Szerzenia wiary i prawdy. Jesteśmy jak rodzice, którzy zostawili grupę asocjalnych dzieci w pustym domu, po to, by mogły go sobie podemolować. Gdy wracamy do domu i widzimy jak go w połowie zrujnowały, dajemy im kolejne pieniądze na zakup łomów do rozwalania reszty domu oraz na konstrukcję domowych bomb szykowanych na atak na sąsiednie domy. Tacy rodzice kwalifikują się na leczenie lub na odebranie praw rodzicielskich. I to właśnie się dzieje! Odbierane są Europie prawa rodzicielskie na rzecz... band nieletnich, rozwydrzonych wyrostków. Sami finansujemy przyszłych swoich oprawców i handel narkotykami, albowiem narkotykiem są każdotygodniowe mowy imamów a wciąż wznoszone nowe meczety centralą dealerów „duchowych” i sztabami planowanych operacji wojennych.

   Sprzedajność, ignorancja i fanatyzm – to są trzy główne głosy, które dominują w debatach o przyszłości chrześcijańskiej, łacińskiej Europy. Głos zwykłych wiernych stojących na straży siły i trwałości wiary chrześcijańskiej musi się przebijać, musi iść od dołu i bronić tego, co wszyscy porzucają dla różnych powodów. Dziś, jak i przed dwoma tysiącami lat nadzieja jest w zwykłych ludziach, którzy  j e s z c z e  i mimo wszystko wierzą w Chrystusa. Dzisiejsi herodowie, kajfasze, piłaci i faryzeusze – jak jeden mąż „namawiają się jak  Chrystusa ukamienować” i „chwytają kamienie”. I kamienują Chrystusa w imię... Chrystusa. Kamienują Europę w imię rzekomego jej przyszłego dobra.  Dziwny czas. Wymagający męstwa, zdecydowania, konsekwencji i odwagi – wbrew światu i jego opinii. Oczywiście, nie chodzi tu tylko o Chrystusa wiary. Chodzi tu także o Chrystusa w sensie cywilizacyjnym, rozumianego jako symbol chrześcijańskich, łacińskich i greckich korzeni Europy. Jak już kiedyś pisałem, Europejczycy ateiści – choć o tym nie wiedzą – też są ukształtowani przez cywilizację chrześcijańską.

Nienawidzą nas imamowie, „pracownicy” Fundacji Batorego i setek innych fundacji, żyjący z tego, co im uniemożliwiamy, czyli z handlu ludźmi. Nienawidzą nas imamowie, celebryci, eksperci, dziennikarze, niektórzy członkowie Komisji Episkopatu Polski, Komisja Europejska. Stoimy im na drodze, im – władcom tego świata. Ale myśmy nie z tego świata. Ich plany nie są naszymi. Nasze i ich plany są rozbieżne jak dwie drogi, jak droga do Chrystusa i droga do ziemskiej potęgi, jak droga do Boga i droga do mamony. Kto jest za powolnym, stopniowym zamierzonym na dekady niwelowaniem chrześcijaństwa w Europie – ten jest kuszony, jak w scenie ewangelicznej, gdy demon kusił Jezusa i „pokazał Mu wszystkie królestwa świata oraz ich przepych  i rzekł do Niego: «Dam Ci to wszystko, jeśli upadniesz i oddasz mi pokłon».  Na to odrzekł mu Jezus: «Idź precz, szatanie!” Tak powinniśmy odpowiadać tym, którzy nas kuszą. Nas – jedynych, którym leży na sercu tożsamość Europy i jej przyszłość. Nie tylko nas kuszą. Dla korzyści swoich i dla planów swoich mocodawców (częściowo tylko im znanych) kuszą samych... migrantów. Obiecują zdezorientowanym wędrowcom, że w mgnieniu oka zamienią im kamienie w chleb, szałasy w hotele, owoce pustynnych drzew w owoce morza i holenderskie sery. To jest logika bajki. Logika ziemi obiecanek. Dlaczego wędrowcy ją kupują, tę europejską fatamorganę? Kupują, ponieważ od dziecka byli tresowani przez otoczenie, przywódców religijnych i swoją świętą księgę, że sam Allach, bez ich wysiłku poprowadzi ich do żyznych krajów i odda im je we władanie. Właściciele tych ziem, do których oni zawsze dążą w swych pochodach mają dla nich takie samo znaczenie, jak rosnące tam drzewa. A właściwie o wiele mniejsze, ale za to kłopotliwsze. Z drzew spadają owoce, wystarczy je pozbierać a autochtoni wymagają z punktu widzenia wędrowców większego wysiłku – trzeba ich siłą przeciągnąć do swej wiary albo... odesłać do pozaziemskiego raju. Dwie święte księgi dwóch bliskowschodnich ludów całe opierają się na szukaniu żyznej ziemi obiecanej, czekającej na wybrańców swojego Boga – znana to sprawa. Ale nikt z chrześcijan nie powinien podtrzymywać tych baśni z 1001 nocy w tych ludziach, w ramach zwykłej odpowiedzialności dorosłego za niebezpieczne mrzonki dziecka.

Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo