122 obserwujących
600 notek
704k odsłony
445 odsłon

Nie "lewactwo",lecz główna idea PIS-u - t o l e r a n c j a - metodycznie niszczy polskość

Wykop Skomentuj8

image


MOTTO 

"O niczym bardziej dziś nie mówią jak o tolerancji politycznej, i tej ustanowienie jest najpierwszym życzeniem (...)".

"Opinie tak nierozsądne i szkodliwe [jak tolerancja] rozsiewają wszędzie i zawsze ziarna niezgody, zamieszek, schizmy i rewolucji".

[Stanisław Leszczyński (1677-1766)] 



Naród przeżywa okres wzburzenia i wzmożenia agresją pozanormatywnych mniejszości - homolobby, środowisk LGBT oraz szowinistycznych ataków pseudouczonych mniejszości żydowskiej. Totalna opozycja dokłada ataki na nasze tradycje, na NSZ. Próbujemy bronić, dzielniejsi z nas analizują, pokrzykują. Oczywiście warchoły mniejszościowe goszczone przez nas na naszej ziemi mają nasze pokrzyki tam, gdzie możemy J.J.Rousseau pocałować. To nie jest pole walki na pojedyncze akty bohaterstwa werbalnego. Acz są one ważne. Front walki o tożsamość narodową leży w obowiązku tych, co podają się za władzę. I tu leży Abderyta pogrzebany... Mamy to nieszczęście, że jesteśmy pod władaniem środowisk "wolnomyślicielskich" (w konserwatywnych szatach patriotyczno-katolickich). Główna linia frontu przebiega między "ideą" TOLERANCJI a tożsamością i siłą państwa narodowego i religii chrześcijańskiej, katolickiej. I tutaj partia rządząca ogłasza kapitulację, krzycząc, że walczy. Naczelną ideą partii PIS, jest stara socjalistyczna idea TOLERANCJI. Politycy i działacze PIS-u wszędzie gdzie się da chwalą się, ogłaszają panowanie, sławią, promują i realizują TOLERANCJĘ. I to jest tego środowiska główna zbrodnia wobec polskiej przyszłości. Skalę spustoszenia dokonanego przez JK i PIS ujrzymy w pełni za 5-10 lat. Ci, co dziś popierają tę partię, gdy Polska stanie na nogi - będą się wypierali i wstydzili swego poparcia dla wolnomyślicieli z PIS-u.

Mesjanistyczna idee fixe prezesa, prezydenta i premiera - wielokulturowa, tolerancyjna Rzeczpospolita - wprowadza stopniowo do Polski chaos, tumulty, zamieszki i pozwala rosnąć w siłę antypaństwowym mniejszościom kulturowym i etnicznym. Anachroniczna idea jagiellońska na próbach rekonstrukcji której ambicjonerzy z PIS-u chcą wjechać do historii jest w dzisiejszym czasie i obecnej sytuacji wodą na młyn potężnych środowisk, które wydały walkę państwom narodowym. Wolnomyśliciele i ignoranci z PIS-u wpychają nas na prostą drogę do upadku państwa narodowego, analogiczną do drogi Francji i Niemiec. Ataki na świątynie i kapłanów już w tym roku upodabniają się do wydarzeń i atmosfery we Francji. 

Ogromne hasło "tolerancja" w angielskiej Wiki wyprowadza rodowód idei tolerancji od - tak, zgadli państwo - od, oczywiście Żydów. Jak wiadomo w oświeceniu pojawili się pseudonaukowcy wywodzący, że WSZYSTKO pochodzi od Żydów (najstarszy język, najstarsza religia, filozofia etc.), nie powinno nas więc dziwić, że i tolerancja pierwszy raz w dziejach ukazała się wobec tej wyjątkowej nacji.

Spójrzmy w tekst: „król Cyrus Wielki uwolnił Żydów z niewoli w latach 539–530 p.n.e. i zezwolił na ich powrót do ojczyzny. Cyrus Wielki pomógł w odbudowie świętych miejsc różnych miast.” No i w ten sposób jesteśmy w domu. Angielska Wiki wszystko nam wykłada w rozbrajającej szczerości: tolerancja u swych korzeni, to po prostu pomoc Żydom, zwłaszcza w budowaniu miast i świątyń. W tej optyce mistrzami tolerancji okazują się Lech Kaczyński (zbudował Żydom świątynię o nazwie „Muzeum Polin”, kontynuuje to PIS budując świątynie religii holokaustu, czyli Muzeum Powstania w Getcie i mając w planach kolejne) oraz Donald Trump zapowiadający odbudowę tzw. trzeciej świątyni.

Tolerancję stosowaną widzimy w milionowych dotacjach ministrów Gowina i Glińskiego na pseudonaukowe akcje opluwania Polaków. W tej optyce tolerancja byłaby dawaniem milionów nietolerancyjnym mniejszościom na opluwanie i atakowanie hojnego narodu gospodarza.

W drugim wariancie tolerancja to wpuszczanie zwichrowanych grup antymoralnych do przedszkoli i szkół oraz wypuszczanie ich na ulice miast , otaczanie potężną ochroną służb porządkowych i tolerancyjne przymykanie oczu na ich prowokacje, zaczepki i profanacje.

Tolerancja genetycznie związana jest z religią. Ktoś dociekliwy powie, że dlatego, iż religia jest fundamentem tożsamości nacji żydowskiej gwarantującym jej przetrwanie. Wymuszanie tolerancji byłoby więc swego rodzaju makiaweliczną polityką zagraniczną diaspory żydowskiej. Makiaweliczną, gdyż jak od czasu Księgi Estery wiadomo tolerancja nie obowiązuje samych apostołów tolerancji, czyli Żydów.

Tolerancja w wersji nieżydowskiej, wersji europejskiej, oświeceniowej była zamaskowanym szczytnymi ideami (idea „ludzkości”) atakiem środowisk antychrześcijańskich na chrześcijaństwo a głównie na katolicyzm. I taką rolę spełnia dzisiaj – wróciła do swych korzeni. Wyjąwszy słuszne przeciwstawienie się stosowaniu okrutnych metod i przemocy wobec innowierców – cała reszta kompleksu „idei” i działań środowisk niosących tolerancję na sztandarach miała na celu – jak to zwięźle ujmuje Stanisław Leszczyński – podkopywanie porządku (anarchizacja życia społecznego) oraz propagowanie nieposłuszeństwa wobec władzy. Tolerancja osłabiała dominującą religię biorąc w obronę wszystkie herezje, sekty i grupy odszczepieńcze. Przy ścisłym związku dominującej religii z państwem – było to jednoczesne osłabianie państwowości. Przyjmując, że Żydzi mają wybitną inteligencję, nie możemy zauważyć, iż korzystając z niej błyskawicznie rozpoznali, że siłę dają państwu głównie dwie rzeczy: precyzyjnie narodowy charakter oraz jedna, preferowana religia państwowa wykluczająca tolerancję. Tolerancję natomiast sprzedają gojom w tysiącach sponsorowanych tomów na tysiącach katedr uniwersyteckich osłabiając państwa i narody w środku których żyją. Z ich punktu widzenia jest to optymalna strategia etnocentryczna, z punktu widzenia narodów i państw infekowanych dywersyjnymi pseudoideami (tolerancja, wielokulturowość, równość etc.) kupowanie tych idei, finansowanie ich z kieszeni podatników (jak w państwie multikulturowym PIS-u) jest samobójstwem narodu. Istnieje piękne słowo w polszczyźnie: narodożerstwo (kopia greckiego ethnophagia ). Rząd PIS i sam uprawia narodożerstwo i pracuje na rzecz łakomych międzynarodowych etnofagów. Zaprowadza tolerancję podmywającą tożsamość narodową i niszczącą katolicyzm. Tolerancję dla wszystkich z wyjątkiem... polskiej myśli narodowej. Bo tolerancja na miejsce proletariatu obrała sobie jako wehikuł wszelkie mniejszości. Mniejszości wszystkich krajów łączcie się! Za pośrednictwem NGO-osów i ich sponsorów.

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale