"Definicja [choroby COVID-19], która zakłada "diagnozę" z testu, nie ma zaworu bezpieczeństwa, który miała definicja SARS, dlatego strach i panika mogą trwać, dopóki urzędnicy zdrowia publicznego nie zmienią definicji [choroby COVID-19] lub nie zdadzą sobie sprawy, że test nie jest wiarygodny."
"Nie ma sposobu, aby stwierdzić, że RNA używane w teście PCR COVID-19 znajduje się w cząstkach widocznych na mikrografii elektronowej, ponieważ nie można zobaczyć, jaka jest zawartość, mogą to być białko, RNA lub DNA. Nie ma zatem związku między testem a cząsteczkami ani dowodu na to, że cząsteczki są wirusowe." [o będących w obiegu kilku tzw. fotografiach elektronowych SARS-CoV-2].
"Zakładając na chwilę istnienie nowego koronawirusa, co mówi nam test na tym etapie? A raczej czego nam to nie mówi?
• Bez oczyszczenia i narażenia zwierząt na cząsteczki wirusa nie wiemy, czy wirus jest chorobotwórczy (powoduje chorobę). Może to być infekcja oportunistyczna (atakuje niezdrowe osoby z osłabionym układem odpornościowym) lub wirus pasażerski (przenoszony przez ryzykowne zachowanie, takie jak zjedzenie zwierzęcia będącego nosicielem wirusa).
• Nie znamy odsetka fałszywie pozytywnych wyników testu bez zweryfikowania dużej liczby pozytywnych testów poprzez próbę oczyszczenia wirusa. Każdy pozytywny test, w przypadku którego nie można było oczyścić wirusa, byłby fałszywie dodatni, a każdy negatywny test, w przypadku którego wirus mógłby zostać oczyszczony, byłby fałszywie ujemny. Ale wirus nie został jeszcze oczyszczony, więc walidacja testu jest niemożliwa.
• Jeśli ktoś jest chory, nie ma dowodów na to, że niektóre lub wszystkie objawy są spowodowane wirusem, nawet jeśli jest obecny. Niektórzy ludzie mogą być odporni, niektórzy mogą mieć pewne objawy spowodowane przez wirusa, ale inne mogą być spowodowane przez leki, które są im podawane, przez istniejące wcześniej schorzenia i tak dalej."
"Nawet niewielki odsetek wyników fałszywie dodatnich jest niezwykle ważny. Dokładny w 99% test dałby 110 000 fałszywych alarmów w 11-milionowym mieście, takim jak Wuhan. A jeśli liczba pozytywów w próbkowaniu wynosi około 4% (co wydaje się pochodzić z wczesnych statystyk), to około 1 na 4 pozytywne wyniki będzie fałszywych. [wielu lekarzy twierdzi, że liczba fałszywie dodatnich wyników zawiera się w zakresie 20-60%, czasem pojawia się nawet liczba... 80% fałszywych].
Niektórzy ludzie [z wynikiem pozytywnym] w pełni wyzdrowieli z choroby za którą obwinia się COVID-19, potem uzyskali testy jako negatywni, następnie uzyskali pozytywny wynik jeszcze raz. Według doniesień prasowych [22] pacjentów uważa się za wyleczonych w Chinach dopiero wtedy, gdy nie mają już objawów, mają czyste płuca i nie mają dwóch negatywnych testów na COVID-19. Mimo to 14% wypisanych pacjentów w prowincji Guangdong uzyskało później wynik pozytywny, ale bez nawrotu objawów. Jest to bardzo trudne do wyjaśnienia, jeśli test dotyczy wirusa, o wiele łatwiej jest to wyjaśnić, jeśli RNA, którego szuka test, nie jest pochodzenia wirusowego. Późniejsza analiza wykazała podobne wyniki w Wuhan, gdzie 5–10% zadeklarowało „wyzdrowienie” (negatywne wyniki testów po ustąpieniu objawów), później wynik pozytywny, często bez objawów."
[Dr D.Rowe]


Komentarze
Pokaż komentarze (1)