.
„róbmy to, co trzeba, a będzie to, co być może" /książę Adam Czartoryski/
6 obserwujących
41 notek
8871 odsłon
  73   0

Votum separatum do notki @Konrad Rękas „Kukiz-PiS – bo tutaj jest jak jest…”

Moje uzasadnienie do notki TUTAJ Szanownego Autora – jako votum separatum do tej jej części, która traktuje o JOW – jest następujące:
1.    Przywołana w notce osoba posła Pawła Kukiza – jako bieżącego rzecznika idei zmiany panującego proporcjonalnego systemu wyborczego na rozwiązanie zwane JOW – może wprowadzać czytelnika w błąd.
2.    Za życia prof. Jerzego Przystawy, który zmarł 3 listopada 2012 roku – żarliwie zaangażowanego w organizację Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW – Poseł nigdy nie był autentycznym orędownikiem tego angielskiego rozwiązania. W dokumentach archiwalnych Ruchu (strona jow.pl) jest pustka co do jego osoby. Natomiast prowadził niezależnie od Ruchu szum medialny wokół własnej osoby. Hasło JOW służyło mu prawdopodobnie jako potrzeba w samorealizacji swojego aktorskiego „ja” podobnie jak w owych latach postępowała partia PO (akcja 3 x tak oraz brak zainteresowania w operacji „przemiału” ponad 700 tys. podpisów zebranych w tej akcji). Mój serdeczny, nieżyjący już Kolega z otoczenia Profesora nazywał to krótko: „krętacz, człowiek, który rozbił Ruch JOW i zniszczył pracę Profesora i wielu innych ofiarnych ludzi, którzy całe lata budowali nasz Ruch”.
3.    Z ww. powodu – zdefiniowanego jako „JOW a la Paweł Kukiz” - notka generuje chaos w pojęciu Jednomandatowe Okręgi Wyborcze. A przecież ordynacja na wzór brytyjski, popularyzowana przez jej zwolenników dla Polski jest prosta:
a/ Równa dla każdego pełnoprawnego obywatela Polski swoboda kandydowania na posła;
b/ Podział Polski na 460 jednomandatowych okręgów wyborczych;
c/ Jedna tura głosowania. Posłem zostaje kandydat, który uzyskał zwykłą większość głosów;
d/ Obywatelski i medialny monitoring głosowania w obwodach oraz publicznego liczenia głosów, przeprowadzanego w okręgach.
To wszystko. Wszelkie głosy krytyki dotyczące opłakanych skutków dla Polski jakie mogłoby przynieść zastosowanie ordynacji większościowej w ogóle a jej angielskiej odmiany w szczególności mają swoje źródło w głowach niewielkiej liczby oligarchów partyjnych i ich akolitów. To ONI nie są zainteresowani upodmiotowieniem społeczeństwa i odcięciem się  od wyborczego dziedzictwa peerelu, które gwarantuje IM samo wybieranie się do sejmu.
4.    Czy system wyborczy jednomandatowy jest lepszy lub gorszy od obecnego „wielomandatowego”? O tym notka nie mówi. A przecież nie da się ocenić zalet lub wad hipotetycznego rozwiązania dla Polski bez przyrównywania go do stosowanego dzisiaj proporcjonalnego wzorca. Inne postawienie sprawy jest po prostu nieuczciwe.
5.    W notce jest kilka nieweryfikowalnych hipotez (dla Polski), jak np.:
a/ „skutecznie UTRUDNI (w domyśle: JOW) zwykłym, acz zainteresowanym ludziom dostanie się do Sejmu”,
b/ „Obywatel w JOW-ie nie pokona kandydata partii, chyba, że jest…”.
6.    Mamy za to opis nagannego istniejącego stanu rzeczy, jak np. budżetowaniu partii (u Anglików, którzy mają JOW ten proceder nie występuje) czy walce z korupcją.
7.    Już prawie 2 dekady interesuję się – w ramach hobby – westminsterskim systemem wyborczym. Im jestem starszym człowiekiem tym samo moje uzasadnienie o jego lepszych zaletach nad obecnym post peerelowskim odpowiednikiem polskim uzupełniam o dodatkową przesłankę. Oto mianowicie taką (używając słów G.K. Chestertona o Polsce: „Moja instynktowna sympatia do JOW wzrasta pod wpływem ciągłych oskarżeń, miotanych przeciwko niemu — i rzec mogę — wyrobiłem sobie sąd o JOW na podstawie jego nieprzyjaciół”.
8.    Postscriptum: dnia 31 lipca 2020 roku Sąd Okręgowy w Warszawie wydał Postanowienie o wpisaniu do ewidencji partii politycznych partii „K’15” – nr  EwP413. W Internecie brak bliższych danych o „K’15”, np. o statucie itp.

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale