Kojarzycie gostka co to chciał wymieniać zamki gdyby okazało się że jego żona ma odmienne poglądy polityczne? (swoją drogą, okazało by się kto by tu komu wymieniał... :)))) Otóż gość ten znany z tego że ma rozdęte ego zasugerował że nielubiany przez niego szef równie nielubianej partii był "na proszkach" gdy pisał pewien denerwujący (dla rządzących) tekst. Żeby było śmieszniej, Gość o Rozdętym Ego był w trakcie wygłaszania swych cennych uwag nieco napuchnięty i z lekka się jąkał... Czyżby trudy "dyplomacji"? Może wygłaszający przemowy "oxfordczyk" był na kacu z powodu awersji do proszków (alkaprim)? A tak w ogóle jaki jest w plartfusiarni stosunek do wszelakich proszków? Podobno niektórzy platfusiarze wciągają je nosem... A co z tymi co są przywiązani do bardziej tradycyjnych specyfików? Czy pewien minister Gajowego zawsze składa wieńce nawalony jak meserszmit? A platfusiarska specjalistka od mediów? Nadal rozbija się samochodem po pijaku? POanalizujemy?
508
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (8)