No to sprawa jasna... O ile pisiory nie zdobędą ponad 50% miejsc w parlamencie (a raczej się na to nie zanosi) to platfusy utrzymają się przy korycie. Plan platfoubeckich specjalistów od kampanii się sprawdza – paligłup osłabił komuchów na tyle by w przyszłej koalicji platfusio-komuszo-paligłupiej komusza przystawka nie podskakiwała. Paligłup po wykonaniu zadania będzie mógł spokojnie powrócić na łono Partii ["dla dobra reform" oczywiście]. Po wyborach, kiedy już będzie POzamiatane, komuchy i tak nie podskoczą – z pisiorami przecież koalicji nie zawrą. Z czasem komusza przystawka zostanie wrąbana i przy następnych wyborach zniknie lub rozpłynie się w platfusiarni. Krótko mówiąc platfusiarze przy pomocy ruchu gumowego fiuta wy...ały komuchów i już przymierzają się do stołków.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)