No proszę! Tyle pisali o "dyktaturze ciemniaków" o tym że tuman po podstawówce niszczy wielowiekowe polskie dziedzictwo a tu okazuje się, że tow. Wiesław – ostatni kacyk partyjny który w 1958 usuwał krzyże w 1961 wyrzucał religię ze szkół a w 1968 prześladował studentów i Żydów był "zwolennikiem nowoczesnego państwa"...
Jak to wyglądało z religią? Ano tak:
W 1958 roku na polecenie władz komunistycznych w całym kraju usunięto krzyże ze szkół. Akcja spotkała się z masowym oporem wiernych - ponownie wieszano krzyże i masowo demonstrowano sprzeciw. W wielu wsiach, aby stłumić kilkusetosobowe protesty, użyto pałek i gazów. W całym kraju za obronę krzyży 78 osób stanęło przed sądem, a około 1200 ukarano grzywnami. Szef [komunistycznego] Urzędu ds. Wyznań w Łodzi relacjonował: „Zwolniliśmy z pracy dużo ludzi, za udział w pielgrzymkach i będziemy zwalniać tych, którzy zajmują stanowiska państwowe i pracują w aparacie państwowym. Ci, którzy nie będą zdejmować krzyży, będą usuwani również z pracy; zwolniliśmy już kilkunastu kierowników szkół”.
W 1961 roku ostatecznie usunięto religię ze szkół. Podjęto również próbę ustanowienia państwowego nadzoru nad punktami katechetycznymi.
27 kwietnia 1960 roku, milicja podjęła próbę usunięcie krzyża w Nowej Hucie stojącego w miejscu, gdzie miał być zbudowany kościół. W jego obronie stanęli mieszkańcy.Za obronę krzyża aresztowano około 800 osób, 87 skazano na kary do 5 lat więzienia, 119 ukarano grzywnami do 4500 zł.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)