Wespazjan Wielohorski Wespazjan Wielohorski
247
BLOG

Nieznośna szczerość Wal-Dusia czyli płaćcie i na nic nie liczcie

Wespazjan Wielohorski Wespazjan Wielohorski Polityka Obserwuj notkę 1

  Donaldinho i jego trampkarze mają zapewnioną robotę na cztery lata (a w innej mutacji może i dłużej) więc nie muszą się już szczypać i mogą otwarcie mówić o planach skubania tubylców w "dzikim kraju". Dotknięty Geniuszem szczerze powiedział, że tubylcza siła robocza nie ma co liczyc na emeryturę przed 67 rokiem życia. Szczery Wal-Duś dodał, że również po przekroczeniu tego wieku nie ma na co liczyć.  No a co ze składkami? - spyta naiwnie  ten i ów lekko zmieszany tybylec...

"Aaa... Składki oczywiście będziecie płacić!!!" Generalnie podobnie jest ze wszystkim. Tubylcy płacą (w cenie paliwa) podatek na budowę i remonty dróg, których jest jak na lekarstwo a budowa nowych ciągnie się w nieskończoność. Płacą składkę na utrzymanie służby zdrowia ale na specjalistyczne badania czy operacje muszą czekać latami albo pójść do prywatnej przychodni. Płacą podatki na policję ale jak trzeba zabezpieczyć coś przed bandytami muszą wynająć prywatną ochronę itp. itd. Przede wszystkim zaś płacą na utrzymanie armii administracyjnych pierdzistołków, która pod światłym zarządem Donaldinha namnażała się jak króliki. Krótko mówiąc narracja jest taka: "Płaćcie frajerzy i na nic nie liczcie. Płacicie w końcu za ochronę." Przed czym? - pytają płaczliwie tubylcy. "Przed mordercami laptopów i wytwarzaczami dusznej atmosfery! - Za nasze profesjonalne usługi to i tak niedrogo (czerwone wino, cygara, pancerne audiki, wczasy na Florydzie – przecież to kosztuje!). No już, wyskakiwać z kasy!"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka