Należy rozumieć że w ramach pojednania nastąpi teraz oficjalne odszczekanie pomówień którymi moskiewscy hierarchowie obrzucali katolików. A było tego trochę:
O negatywnym stosunku biskupa Cyryla do katolików pisał m.in. ks. Jarosław Wiśniewski, który wraz z kilkoma innymi kapłanami został w 2002 r. wydalony z Rosji. W czerwcu 2002 r. w swym oficjalnym oświadczeniu hierarchia Cerkwi Prawosławnej oskarżyła katolików o „zbytnią aktywność”’ oraz o przyciąganie rdzennych Rosjan do katolicyzmu. Autor dokumentu, biskup prawosławny Cyryl stwierdził, że Rosja nie potrzebuje misjonarzy, gdyż większość wierzących stanowią prawosławni a katolicy, zajmują się prozelityzmem, co jest wielkim problemem dla Patriarchy moskiewskiego Aleksego II [katolicy wielokrotnie zaprzeczali tym kłamliwym zarzutom]. Patriarchat opublikował swego rodzaju “czarną listę” na której znalazły się imiona katolickich kapłanów, zakonnic oraz nazwy organizacji misyjnych. Biskup Cyryl mówił też o „nieprzychylnym wywiadzie”, jakiego ksiądz Wiśniewski udzielił wiosną 2000 r., w którym opowiadał widzom Kamczackiej telewizji o tym, że w 988 r. Ruś przyjęła chrzest od Kościoła Powszechnego [nastąpiło to przed schizmą, więc Kościół nie był jeszcze podzielony] ." Ten fakt miał rzekomo wywołać swego rodzaju szok u tamtejszych mieszkańców, którzy nie posiadają wiedzy na temat tego, że prawosławni i katolicy są sobie bliscy. Cerkiew Prawosławna Patriarchatu Moskiewskiego woli pomijać ten historyczny fakt milczeniem i nazywać , katolików, heretykami." pisał ks. Jarosław
Metropolita smoleński i kaliningradzki Cyryl w 2007, oświadczył że Rosyjska Cerkiew Prawosławna nigdy nie uzna obecnego statusu diecezji katolickich na obszarze Rosji.
W tym samym roku Abp Tadeusz Kondrusiewicz który po upadku komunizmu odbudował struktury kościoła katolickiego w Rosji opuścił po 16 latach stolicę arcybiskupią w Moskwie. Miało to nastąpić w wyniku nacisków ze strony Cerkwii prawosławnej.
W kwietniu 2002 r. Stolica Apostolska zaprotestowała przeciwko wydaleniu z Moskwy ordynariusza diecezji św. Józefa w Irkucku, biskupa Jerzego Mazura. Watykański sekretariat stanu podkreślił, że to, co spotkało biskupa Mazura "stanowi poważne naruszenie zobowiązań, jakie rosyjskie władze rządowe wzięły na siebie jako sygnatariusz dokumentu KBWE z 1989 roku".
Logicznym efektem pojednania powinny być konkrety. Czyli Abp Tadeusz Kondrusiewicz wraca do Moskwy a biskup Jerzy Mazur do Irkucka – stolicy swojej diecezji. Powracają też księża bezprawnie wyrzuceni z Rosji. Należy oczekiwać że Cyryl i jego hierarchowie przestaną bredzić o “prozelityzmie” i w końcu uznają Kościół unicki działający na Ukrainie za siostrzany i przeproszą za przejęcie w czasach stalinowskich unickich świątyń.


Komentarze
Pokaż komentarze