Przyszłość NATO po szczycie w Brukseli i przemówieniu ministra obrony USA Roberta Gatesa zależy w dużej mierze od zaangażowania i wkładu sojuszników europejskich.
Aleksander Verschbow, asystent sekretarza ds.bezpieczeństwa: Mowa sekretarza Gatesa była bardzo mocna i bardzo szczera. Wszystko dlatego, że zdecydowanie poszerzyła się luka między Stanami Zjednoczonymi, a Europą we wkładzie militarnym w NATO.
Z drugiej strony widzimy zaangażowanie Europy w misję w Afganistanie.
Trzeba dodać, że może misja w Libii nie jest tak radykalna, jakbyśmy tego chcieli, ale NATO zareagowało błyskawicznie.
Jaki wpływ na Europę na europejskich sojuszników miała krytyka Roberta Gatesa.
Zlot Nemeth, węgierski minister spraw zagranicznych : To, co powiedział minister obrony USA napełniło mnie strachem, że jeśli europejscy sojusznicy bardziej się nie zaangażują, to NATO w tej formie może przestać istnieć.
Wiem jednak , że Gatek wierzy, że 65letni fundusz będzie wchodził w etap prosperity, ale zna też jego luki oraz możliwości. W Europie Środkowej jesteśmy bardzo oddani USA i NATO, bo wiemy, jak sojusz północnoatlantycki przyczynił się do transformacji w Europie Centralnej.
Sojusz to dla nas serce kooperacji transatlantyckiej i wstępny warunek globalnego bezpieczeństwa.
Według mnie ostatni szczyt NATO w Lizbonie to wielki sukces, bo mogliśmy ustanowić pewne relacje od nowa. Mój ulubiony artykuł to nie artykuł 5, o którym tak dużo się mówi, ale właśnie artykuł 4, który dotyczy partnerstwa i wkładu finansowego. Musimy być jednak realistyczni – Europa nie wyszła jeszcze z kryzysu gospodarczego. Kiedy skończy się kryzys w Europie, pytanie o istotne zasilenie budżetu obronnego znów zostanie postawione.
Istota mojego przekazu jest taka – Europa musi dorosnąć.
Maciej Witucki, prezes TPSA: Kryzys spowalnia integrację europejską. Europaw obliczu kryzysu zachowuje się wbrew korporacyjnej logice – to moja ocena jako biznesmena. Powinniśmy podobnie, jak firmy, które tracą zasoby, konsolidować siły i budżety. Tak powinny zachować się kraje europejskie. Idźmy w stronę Nokii, Microsoftu i innych korporacji.
Podobnie jest z europejskim systemem obronnym, powinniśmy łączyć armie i siły militarne. To dobre rozwiązanie, szczególnie z perspektywy NATO.Wiem, że nasze budżety obronne są niewielkie. Ale jeśli dodamy wydatki np.. na walkę z terroryzmem i cyberbezpieczeństwo, wtedy nasze budżety okaże się dość zasobne.


Komentarze
Pokaż komentarze