Ktory to juz rok, gdy Chiny(kadra menedzerska nazywa sie tam:"komunisci", poza tym jest wolna amerykanka) wstydliwie przebakuja:"cholera, no znowu dwucyfrowka!" na temat swojego wzrostu PKB? Ktory to juz rok, gdy oglaszaja o przejeciu kolejnej czesci swiatowego zadluzenia USA? Ktory to juz rok niepewnie rzucaja w przestrzen pytanie, czy mogliby tak wykupic Zair albo jakas Polske, bo im potrzebna do robienia interesow? Bo Afryke maja juz w sumie w kieszeni, jeszcze sie tylko w niektorych miejscach cherlak UE stawia "broniac praw czlowieka" w regionach roponosnych, bardziej na zasadzie psa ogrodnika niz z zyciowej koniecznosci, UE bowiem zastygla gospodarczo 2 dekady temu i od tego czasu PKB stoi, 1,5% wzrostu to zasluga sposobu obliczania PKB, np. wzrostu zadluzenia i opodatkowania, ktore, o parodio europejska! odpowiada za te 1,5%. Rzeczywisty wzrost standardu zycia(to, co czujemy na co dzien), rok po roku spada, ale sklada sie na to zbyt wiele malenkich czynnikow by mozna bylo zdac sobie z tego sprawe.
Chiny jak wiadomo co roku obiecuja, ze "schlodza gospodarke", tak jak to pieknie u nas schlodzil na pare lat "liberal" UW Balcerowicz... Nigdzie na swiecie co prawda "przegrzanie" gospodarki w postaci dotkliwej jeszcze nie wystapilo, ale kto wie, moze wystapiloby akurat u nas, wiec dobrze, ze na wszelki wypadek doprowadzilismy ekonomie do ruiny. O ilez straszniejsze byloby, gdybysmy zatrzymali sie na poziomie Teksasu, a nie socrealu Unijnego!
Nawet, gdyby teraz piorun kulisty strzelil w Szanghajskie Megacentrum, awansu jaki ten kraj dokonal nie da sie porownac z niczym innym i nie da sie juz cofnac ich do epoki kolonialnej. Rozwoj Chin to dokladna kalka rozwoju Rosji Carskiej przed I wojna swiatowa, ktorej jednym z celow, nieukrywanych zreszta przez elite Niemiec, bylo powstrzymanie Rosji zanim bedzie za pozno(wg. strategow niemieckich i francuskich: jesli jakies panstwo lub agentura nie zniszczy Rosji do 1925, to po tej dacie zadne panstwo nie bedzie w stanie jej zagrozic). Udalo sie: agent Lenin i jego bolszewicy doprowadzil Rosje do nedzy, ruiny i katastrofy demograficznej, ze upadku nie odrobiono do dzis, konserwujac zreszta marazm socjalizmem.
Pytanie: czy "ekonomisci" nie moga byc takimi samymi agentami niszczycielskimi, jak np. "dziennikarze" naganiaczami partyjnymi? Czy "schladzanie gospodarki" i "droga zrownowazonego rozwoju" nie jest tylko nazwaniem dziala, z jakiego uderzy sie w jakis kraj? Dlaczego wlasciwie chinczycy zarzekaja sie ze schlodza gospodarke, po czym robia wszystko, by jeszcze bardziej ja rozruszac? Dlaczego kolonizuja Afryke, zaprowadzajac tam jako taki lad ekonomiczny w miejsce kilkudziesiecioletniej "pomocy humanitarnej" niesionej przez Zachod, rozleniwiajacej i degenerujacej bezrobotna ludnosc Afryki? Juz pismo podaje, ze pieniadz to moc. Gdy dajesz ja biednemu za nic nierobienie, placisz mu za styl zycia, ktory go do tej nedzy doprowadzil. Cala centralno-wschodnia europa pomimo kajdan unijnych rozwija sie szybciej niz Polska. To dla tych, ktorzy upieraja sie, ze "Chiny to wielki kraj", wiec nie ma co porownywac. Estonia juz taka wielka nie jest. Widac nie chodzi o liczbe ludnosci ani wielkosc. Nie chodzi o potencjal, ale o sposob korzystania z niego. Potencjal UE byl 20 lat temu najwiekszy na swiecie, nie mogly sie z nim rownac ani USA, ani nikt inny. Dzis UE traktowana jest jako coraz bardziej jak niezrownowazony pajac, wiecej gadajacy o mrowkach i penisach, niz pracujacy. Mozna powiedziec, ze to Chiny sie rozwijaja. Ale prosze zwrocic uwage: moze to Zachod stoi w miejscu? Bo ostatnie 500lat jakos nie przeszkadzalo krajom Zachodu rozwijac sie najszybciej na swiecie, mimo iz grzeszyly PKB znacznie wiekszym od swoich ubogich konkurentow? Pisze o tym, bo czesto slysze dziwnych ludzi, ktorzy mowia, ze jak kraj jest bogaty, to ciezko mu sie rozwijac w szybkim tepie bo juz ma. Absurdalnosc tego stwierdzenia jest oczywista, juz Pismo tlumaczy, ze bogactwo powoduje ze jeszcze latwiej jest sie wzbogacic. (Chyba ze bogactwo jest karalne. Ale to juz problem biednych) Mimo to wielu w nie wierzy. I w stwierdzenie: "trzeba schlodzic gospodarke". Lewice podrzucaly wrogie panstwa jako agenture, by niszczyly pozostale. ZSRR byl jedna wielka wylegarnia agentury i barbarzynstwa, z ktorego, za diamenty i zloto syberii, zarazal swoim syfilisem caly swiat, najbardziej Europe i USA, przypominajac psychopate rozsiewajacego celowo HiV. Chiny "wymknely sie" lewicy, glosno krzyczac o swoim komunizmie i robiac dokladnie na odwrot. Dokladnie tak samo robi lewacka elita USA, ktora sila wprowadza "reformy" szkolnictwa publicznego, rownoczesnie zabraniajac swoim pociechom chodzenia do szkol publicznych, ktore dopiero co utworzyla.
Czy to wszystko nie jest dowodem, ze lewica jest choroba organizmu spolecznego, a nie jego czescia?
Jak teraz oddac to, co zagrabione, i komu? Jak wynagrodzic ludziom, kilkadziesiat lat trudno zauwazalnego, ale skutecznego przelewania wlasnosci i duszenia pracowitszych i bardziej rozgarnietych, a pozbawionych plecow?
Ile kosztuje wyslanie "ekipy schladzajacej gospodarke" do konkurencji?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)